Bill Clinton wydał oświadczenie ws. kontaktów z Epsteinem. "Wiem, CO ZROBIŁEM, co widziałem"
Bill Clinton zeznawał przed komisją ds. nadzoru Izby Reprezentantów w sprawie dotyczącej Jeffreya Epsteina. Były prezydent wydał także specjalne oświadczenie. Poznajcie szczegóły.
Bill Clinton mocno potępił działania Republikanów, którzy wymusili na Hillary Clinton zeznania w kwestii jego związków z Jeffreyem Epsteinem.
Nie pamięta nawet spotkania z nim. Nie podróżowała z nim ani nie odwiedziła żadnej z jego posiadłości - wyznał były prezydent USA.
Bill Clinton zaznaczył, że priorytetem dla niego jest miłość do kraju oraz przestrzeganie zasady, że nikt — nawet prezydenci — nie są ponad prawem. Podczas swojej wypowiedzi mówił także o potrzebie zachowania prawdy i sprawiedliwości w debatach publicznych, które powinny przebiegać w sposób cywilizowany.
Bill wyjawił, że zeznaje w tej sprawie przed komisją ds. nadzoru Izby Reprezentantów z uwagi na ofiary Jeffreya Epsteina. Clinton podkreślił, że kobiety, których życie zostało zniszczone przez Epsteina, zasługują nie tylko na sprawiedliwość, ale także na proces leczenia i odzyskiwania normalności.
Karolina Gilon o terapii dla par. "Mieliśmy jedną poważniejszą kłótnie"
Oświadczenie na temat relacji z Epsteinem
Były prezydent USA wyraźnie stwierdził, że jego znajomość z Epsteinem zakończyła się wiele lat przed ujawnieniem jego przestępstw. Clinton zaznaczył, że podczas ich nielicznych interakcji nie zauważył niczego niepokojącego, co mogłoby wskazywać na charakter działalności Epsteina.
W swoim przemówieniu Bill Clinton skrytykował decyzję o wezwaniu Hillary do zeznań, podkreślając, że nie miała ona nic wspólnego z Epsteinem.
Chociaż moja krótka znajomość z Epsteinem zakończyła się lata przed ujawnieniem jego zbrodni i chociaż podczas naszych ograniczonych kontaktów nigdy nie zaobserwowałem żadnych oznak tego, co naprawdę się działo, jestem tu, aby podzielić się tą niewielką wiedzą, aby zapobiec powtórzeniu się czegoś podobnego. Po pierwsze, nie miałem pojęcia o zbrodniach, których dopuścił się Epstein. Wiem, co widziałem i, co ważniejsze, czego nie widziałem. Wiem, co zrobiłem i, co ważniejsze, czego nie zrobiłem. Nic nie widziałem i nic złego nie zrobiłem.
Clinton stanowczo odpierał insynuacje, jakoby miał jakąkolwiek wiedzę o przestępstwach Epsteina, dodając, że nie mógłby ignorować takiej informacji, zwłaszcza z uwagi na doświadczenia z domu rodzinnego, gdzie był świadkiem przemocy domowej.
Clinton zakończył oświadczenie gotowością do odpowiadania na pytania komisji, z nadzieją, że wspólne działania przyczynią się do zaprowadzenia sprawiedliwości dla ofiar Jeffreya Epsteina.