Blanka Lipińska prezentuje, co je na kolację i zapewnia: "Nie, moi drodzy, NIE GŁODZĘ SIĘ" (FOTO)
Blanka Lipińska przyzwyczaiła obserwujących na Instagramie do tego, że otwarcie opowiada o swoim życiu. Teraz pokazała, co wylądowało na jej talerzu i uwieczniła plasterek łososia, skyr, a także kapary. Opisała też swoje podejście do odżywiania.
Blanka Lipińska zyskała rozpoznawalność za sprawą kontrowersyjnej serii książek "365 dni". Choć publikacje nie każdemu przypadły go gustu, zasiliły jej konto bankowe i ściągnęły na instagramowy profil pokaźne grono obserwujących. Celebrytka pokazuje tam swoje życie i dzieli się opiniami na przeróżne, nierzadko kontrowersyjne tematy. Otwarcie mówi o tym, że jest zagorzałą przeciwniczką Halloween, a święta spędza "jak każdy inny dzień".
Blanka Lipińska mówi o nowej fryzurze i powikłaniach po liftingu! Wspomniała o rehabilitacji twarzy
Blanka Lipińska pokazuje swój posiłek
Teraz Blanka Lipińska podjęła w mediach społecznościowych temat jedzenia. Na Instagramie pokazała swój przykładowy talerz, na którym znalazł się plasterek ryby, trochę jogurtu i kapary. Wyjaśniła też, że często jest pytana o to, co je, by utrzymać formę.
Dzień kończę pstrągiem wędzonym, skyrem z koperkiem i kaparami. Często mam od was pytania - co jem w ciągu dnia, to już teraz wiecie - pochwaliła się.
Jedna z obserwujących ją osób napisała pełną niepokoju wiadomość z pytaniem, czy tak mała porcja jest w stanie ją nasycić. Autorka "365 dni" wytłumaczyła, że uwieczniła posiłek, gdy kończyła jeść.
Zupełnie bez złośliwości - myślicie, że posiłkiem nazywam plasterek ryby? Zrobiłam zdjęcie, kończąc - wyjaśniła.
Kontynuując temat, celebrytka opowiedziała o swoim podejściu do jedzenia. Zdradziła, że nie jest na żadnej specjalnej diecie, ogranicza jedynie węglowodany. Zadeklarowała też, że słucha swojego ciała.
I nie, moi drodzy, nie głodzę się. Jem tyle, żeby się najeść, nie przejadam się, nie podjadam (tak jestem nauczona od dziecka). Nie jestem na keto, unikam węglowodanów, ale nie katuję się tłuszczem, robię badania i słucham swojego ciała - napisała.
Smakowity posiłek?
Zobacz także: Blanka Lipińska wyznaje: "Chciało mnie dziś ZABIĆ DRZEWO. Mieliśmy tu huragan i to taki ostry"