Była żona Marcina Prokopa w "nagiej sukni" bawi się na gejowskim weselu w Tajlandii (ZDJĘCIA)
Maria Prażuch-Prokop nadaje z Tajlandii, gdzie między smażeniem się na plaży w panterkowym bikini i konwersacjami z Nepalczykami zaliczyła też ślub w tradycyjnym tajskim obrządku. Na imprezie pojawiła się w "nagiej sukni". Jest efekt wow?
Jeszcze do niedawna Maria Prażuch-Prokop pozostawała niemal anonimowa w świecie show-biznesu. Paradoksalnie rozpoznawalność przyniósł jej nie sam związek z Marcinem Prokopem, lecz informacja o ich rozstaniu. Para przekazała wiadomość o rozwodzie w spokojny i taktowny sposób: za pomocą wspólnego wpisu na Instagramie. Podkreślili w nim, że kończą relację w atmosferze wzajemnego szacunku.
Obecnie Maria Prażuch-Prokop zajmuje się jogą, prowadzi kursy oddechu i medytacji, a jej profil na Instagramie śledzi ponad 100 tys. osób. Obecnie celebrytka przebywa w Tajlandii, gdzie... nieoczekiwanie zrelacjonowała dla widzów tradycyjny, tajski ślub. "Tak" powiedzieli sobie jej przyjaciele - w Tajlandii w styczniu 2025 r. zostały zalegalizowane małżeństwa homoseksualne.
Maria Prażuch-Prokop w ten wyjątkowy dzień postawiła na równie wyjątkową stylizację. Jej "naga sukienka" ma bardzo odważny, plażowo-wieczorowy fason. Choć jest długa i luźno otula jej sylwetkę, ma także wysokie rozcięcie na nodze i mocno wycięte boki. Uwagę przyciąga także głęboki dekolt oraz odsłonięte boki, spod których widać wiązany kostium kąpielowy. Celebrytka dobrała do tego jasne sandałki na obcasie czarną pikowaną torebkę na łańcuszku. Prawdziwy szał ciał?