Czy Bagi i Magda Tarnowska faktycznie są razem? "BAWIĄ SIĘ W KOTKA I MYSZKĘ Z FANAMI. Bez jasnej deklaracji nie zaznają spokoju" (OKIEM PUDELKA)
Za nami intensywny tydzień w polskim show-biznesie - tym razem bardzo "związkowo", bo jedni się rozstawali, innych przyłapywano na czułościach, a niektórzy kalkulowali, co może przynieść im wspólna przyszłość. W naszym podsumowaniu "Okiem Pudelka" przyglądamy się najgłośniejszym wydarzeniom ostatnich dni - o kim przeczytacie tym razem?
Bagi i Magda Tarnowska przyłapani na czułościach
Pierwsze zakulisowe szepty o tym, że Bagiego i Magdę Tarnowską może łączyć coś więcej, słyszeliśmy jeszcze w trakcie poprzedniej edycji "Tańca z Gwiazdami". Oboje jednak odżegnywali się od tych plotek i zapewniali, że są tylko przyjaciółmi, podkreślając przy tym, że nie chcieliby walczyć o sympatię publiczności rzekomym romansem. Finał wielkiego show i zdobycie Kryształowej Kuli nie zaowocowały rozłąką, wręcz przeciwnie - Bagi i Magda spędzają ze sobą sporo czasu, a internetowi detektywi próbują ustalić - czy to jest przyjaźń czy kochanie? Analizują gesty, dopatrują się zamiłowania do noszenia tych samych t-shirtów i sugestywnych zbiegów okoliczności, ale nadal bez jasnej odpowiedzi. Teraz do akcji wkroczyli prawdziwi detektywi w postaci paparazzi, a na efekty nie trzeba było długo czekać - Bagi i Magda zostali kilkukrotnie "przyłapani na czułościach".
Zobacz także: Bagi i Magda Tarnowska przyłapani na czułych gestach podczas spaceru. To nie uciszy plotek o ich bliskiej relacji (ZDJĘCIA)
Póki co, "Bagi i Madzia" bawią się z fanami w kotka i myszkę. Rzucają im okruchy podsycające plotki, bez jednoznacznych deklaracji i ostatecznego zaspokojenia ich ciekawości. Dla jednych może to być chronienie swojej prywatności, dla innych wyrachowana gra z publicznością, o której uwagę trzeba nieustannie walczyć. To produkuje kontent, komentarze, kolejne śledztwa i zasięgi. Mało kto jednak odbiera te ruchy w ten sposób - mowa w końcu o parze influencerów, którzy cieszą się chyba najbardziej krystalicznym wizerunkiem w całej polskiej sieci, więc sugestie, że Bagi i Magda cokolwiek próbują tutaj rozgrywać, wzbudzają opór i zniesmaczenie. Milczenie "pary" będzie tylko to zainteresowanie, pytania i towarzystwo paparazzi podkręcać, więc obawiamy się, że w tym przypadku brak odpowiedzi na pytanie, czy są razem, będzie oznaczał również brak spokoju.
Trzecioligowe rozwody na pierwszych stronach
Głośno w tym tygodniu było również o rozwodach mało głośnych nazwisk. Jak ustalił Pudelek, decyzję o zakończeniu małżeństwa podjęli Magda Modra i Marcin Krupski, którzy zaledwie kilka miesięcy temu obchodzili 18. rocznicę ślubu. Jak widać, osiemnastka i w tym przypadku oznaczała marzenie o wolności. Z kolei we wtorek sfinalizowano rozwód Michała Czerneckiego i Magdaleny Zając, kładąc kres trwającemu ponad 20 lat związkowi. Nie obyło się bez poetyckiego obrazka na miarę tabloidowych marzeń - tuż przed wizytą w sądzie Czerneckiego gorąco na przystanku żegnała jego nowa ukochana. Miejmy nadzieję, że tym razem ten tramwaj zwany miłością ominie przystanek pt. sąd...
Zobacz także: WYMOWNE słowa Marka Krupskiego w dniu 20. urodzin córki: "Zawsze będę po Twojej stronie"
Obie sytuacje pokazały, że rozwód to najlepszy sposób, aby na chwilę wydostać się z medialnej trzeciej ligi. Jest coś takiego w rozstaniach i długich małżeństwach, które się rozpadają, co mocno kręci publiczność - czy to współuczestnictwo w czyimś niepowodzeniu, a może zwykła ciekawość, co za takim rozwodem stoi? Celebryci są tu w roli kłócących się sąsiadów, do których zajrzymy przez balkon i podsłuchamy przez ścianę. Nie jest to żadna nowość, bo znamy przecież przypadki "kontrolowanych" rozstań i kryzysów, byle tylko wyżebrać uwagę mediów i internautów. Może warto reaktywować ten trend i rozstawać się tylko na niby?
Kaczorowska i Rogacewicz własnymi ścieżkami chadzają...
O kryzysie, prawdziwym czy udawanym, nie ma za to mowy w przypadku Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza, którzy nie ustają w przekonywaniu nas, że odkąd się odnaleźli, żyją swoim najlepszym życiem, a miłość to ich największe bogactwo. I to nie tylko w sensie metaforycznym - zakochanym tak dobrze wiedzie się w duecie, że - jak skrzętnie policzył Pudelek - nawet strata pracy nie jest im straszna. Rogacewicz pożegnał się z rolą w "Komisarzu Aleksie", ale szybki rachunek pokazał, że zbyt mocno tego nie odczuje, a wszystko dzięki wspólnemu spektaklowi "Siedem" z Kaczorowską. Ją z kolei będziemy rzadko widywać w "Klanie", ale mniej wypełniony kalendarz będzie miał miejsce, aby przyjąć inne aktywności - najprawdopodobniej te z Marcinem.
Zobacz także: TYLKO NA PUDELKU: Marcin Rogacewicz dla spektaklu z Kaczorowską rzucił telewizję. Straci na tym finansowo? Policzyliśmy
Wygląda więc na to, że ryzyko, które podjęli Agnieszka i Marcin, póki co, mocno się im opłaciło. A nie było to wcale takie pewne - wielu zastanawiało się, w tym piszący te słowa, czy huczne pożegnanie z Polsatem na pewno wyjdzie im na dobre. Zdaje się jednak, że generowane przez nich zainteresowanie nie jest tylko wydmuszką i znajduje odzwierciedlenie w realnych pieniądzach, które ludzie są w stanie wydać, aby zobaczyć tę wielką miłość na własne oczy. Sypiemy głowę popiołem!
Zobacz także: TYLKO NA PUDELKU: Wiemy, kiedy Agnieszka Kaczorowska wróci do "Klanu". Ile straci na urlopie?