Daniel Martyniuk ZNÓW DOKAZUJE na białostockim rynku. "Śpiewał, krzyczał, zaczepiał przechodniów"
Syna Zenona Martyniuka poniedziałek uczcił samotnym wyjściem na miasto, podczas którego usilnie próbował zwrócić na siebie uwagę. Gdy nikt nie zwracał na niego uwagi, zasiadł na ławce z puszką chmielowego trunku...
Źródło zdjęć: © FORUM