Doda o KULISACH wytrącenia Natalii Kukulskiej z błogiej drzemki. "To trwało 10 minut"
Natalia Kukulska przedstawiła nagranie z wokalnego treningu Dody, która skutecznie zakłócała wypoczynek innym gościom hotelu. Okazuje się, że Rabczewska sama zachęciła artystkę do umieszczenia w sieci tego nagrania. Jak stwierdziła, jej rozśpiewka nie zakłócała ciszy nocnej.
Jak to zwykle w przypadku przedsięwzięć telewizyjnych bywa, to, co najciekawsze dzieje się po wyłączeniu kamer. Podczas zakończonego wczoraj festiwalu w Opolu tradycyjnie już najwięcej zamieszania wywołała Doda, która ociepliła napięte dotychczas relacje z Agnieszką Woźniak-Starak. Żeby jednak nie było zbyt słodko i kolorowo, swoim zwyczajem wzbudziła kontrowersje, tym razem za sprawą odważnego stroju.
Przy okazji mocno zaznaczonej obecności w stolicy polskiej piosenki Dorota dała do wiwatu innym gościom hotelu, który w tym szczególnym okresie naszpikowany jest gwiazdami estrady. To właśnie z powodu jej "prywatnego koncertu" mieszkająca po sąsiedzku Natalia Kukulska nie mogła zmrużyć oka.
Gdy próbujesz sobie zrobić drzemkę po próbie, a obok mieszka Doda. Ja to szanuję, rozumiem, pozdrawiam. Każdy musi się rozśpiewać, to nieważne, że inni chcą pospać. Jak skowronek
Doda jak taran WJEŻDŻA w Skolima. "Jakiś przedsiębiorca OD KIEŁBASY" (WIDEO)
Doda wyjaśniła sytuację z przerwanym snem Natalii Kukulskiej
Wykonawczyni hitu "Dżaga" sama przykłada wielką wagę do higieny snu. Po pierwszym dniu festiwalu publicznie ubolewała nad koniecznością ewakuacji z pokoju hotelowego w samym środku nocy. Nie miała jednak litości dla innych gości.
Doda odniosła się do medialnego zamieszania związanego z niewyspaniem Natalii Kukulskiej. Okazuje się, że artystki dogadały się w kwestii publikacji nagrania z wokalnych przygotowań. Czego się nie zrobi dla chwili medialnej uwagi?
Ja jestem delikatnie mówiąc trochę psychopatką, jeżeli chodzi o ciszę nocną i w ogóle o ciszę, ponieważ muszę spać te 9-10 godzin i jak przyjeżdżam do hotelu, to otaczam się pokojami moich znajomych, tak żebym wiedziała na pewno, że nikt nie będzie mieszkał obok mnie, ściana w ścianę, jakiś wariat, co będzie imprezował, darł mordę itd. Przyjechałam do Opola i prawie mi się udało, ale pokój obok już mieszkał ktoś inny. Chciałam go wyeksmitować, ale się nie udało. Pani mówi, że ta osoba już mieszka od paru dni, a ja mówię: no ale kto? - No pani Natalka. - Kukulska? - No tak, pani Kukulska, a ja mówię: nie, no to spoko, ona na pewno nie będzie imprezować. Myślę sobie: będzie spokój, cisza, na bank, prześpię to jakoś, dam radę, po czym od**bałam jej taką operę stulecia w biały dzień. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że to było po obiedzie i trwało 10 minut. Musiałam się rozśpiewać. Ja sama powiedziałam Natalce: ty musisz to wrzucić, nikt się nie potrafi tak drzeć, jak stare prześcieradło
Ubaw po pachy?