Doda o trudnej relacji z Edwardem Miszczakiem: "Jego słowa wcięły mnie w fotel. LICZY SIĘ TYLKO OGLĄDALNOŚĆ" (WIDEO)
Doda wyznała w rozmowie z Wirtualną Polską, że Edward Miszczak przeprosił ją za materiały o jej rodzicach w "Na Językach". Piosenkarce nie spodobały się za to jego słowa w serialu dokumentalnym, gdzie nie żałował emisji feralnego programu plotkarskiego... Jak dogadują się teraz? Zobaczcie wideo!
Relacje między Dodą a Edwardem Miszczakiem przeżywały wzloty i upadki. Piosenkarka była wściekła na dyrektora programowego TVN za emisję programu "Na Językach", w którym grzebano w życiu prywatnym jej rodziców. Po przejściu Miszczaka do Polsatu sytuacja znacznie się poprawiła - kontrowersyjna artystka dostała nawet od niego dwa reality-shows, a stacja wyprodukowała jej "wymarzony" koncert. W rozmowie z Wirtualną Polską Doda wyznała, że doszło wtedy między nimi do pojednania, a Miszczak przeprosił ją za "Na Językach".
Zobacz także: Doda o słynnej szarpaninie w toalecie z Agnieszką Szulim: "Powiedziała mi: "Z TWOIMI RODZICAMI TO DOPIERO POCZĄTEK" (WIDEO)
Tak, spotkaliśmy się jak przeszedł do Polsatu, przyniósł mi kwiaty. Zachował się bardzo elegancko. Mieliśmy naprawdę bardzo fajną kolację, spotkanie - nie byliśmy sami, byli świadkowie
Ostatnimi czasy jednak znowu zrobiło się między nimi gorąco - Miszczak zarzucił Dodzie, że występując na koncercie sylwestrowym TVP, a nie Polsatu, okazała mu "niewdzięczność". Ostatnio Rabczewska pojawiła się na widowni "Tańca z Gwiazdami", co odebrano jako próbę ocieplenia tej relacji. Jak wyglądają obecnie?
Nie wiem jak (wyglądają nasze relacje z Miszczakiem - przyp. red.), bo trochę zasmuciły mnie jego słowa w moim filmie. Te, które wypowiedział po tym, czy żałuje, że tak zrobił. Że wciąż utrzymywał ten format, że nie widział w nim nic nieetycznego. Że sam fakt, że "Na Językach", nie tylko ode mnie, dostało z 6-7 pozwów cywilnych od innych gwiazd. Czy po prostu tego nie żałuje i to dla niego było okej. Wcięło mnie w fotel, jak zobaczyłam jego odpowiedź
Piosenkarka twierdzi jednak, że ostatecznie w show-biznesie i tak "liczy się tylko oglądalność", więc tego typu konflikty i "obrażanie się" nie trwa zbyt długo.
W show-biznesie nie ma obwąchiwania i obrażania. Po prostu idziesz dalej i pracujesz dalej. Trochę się ktoś obrazi, ok. Minie dwa, trzy miesiące i dalej razem pracujecie. Liczy się tylko jedno - oglądalność
Dlaczego Miszczak zaprzeczył, że złożył Dodzie ofertę jurorowania w "Tańcu z Gwiazdami" i "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"? Zobaczcie wideo powyżej!