Edward Miszczak wyznał, CZY ŻAŁUJE zaproszenia Dagmary Kaźmierskiej do "Tańca z Gwiazdami". Wspomniał też o Natsu...
Edward Miszczak był gościem podcastu Żurnalisty. Podczas rozmowy dyrektor programowy Polsatu wyznał, czy żałuje zaangażowania Dagmary Kaźmierskiej do "Tańca z Gwiazdami". Takie samo pytanie usłyszał na temat Natsu.
Edward Miszczak jest obecny w polskim show-biznesie od lat. Po ponad dwóch dekadach pełnienia funkcji dyrektora programowego TVN przeszedł do Polsatu, gdzie piastuje to samo stanowisko. Dziś chętnie korzysta z okazji, by wbić szpileczkę byłemu pracodawcy.
Lidia Kazen odpowiada Edwardowi Miszczakowi! "Nie poradzę nic na to, że gwiazdy chcą przechodzić do TVN-u"
Edward Miszczak o zaangażowaniu do "Tańca z Gwiazdami" Dagmary Kaźmierskiej i Natsu
Edward Miszczak gościł ostatnio w podcaście Żurnalisty, a podczas rozmowy nie zabrakło tematu "Tańca z Gwiazdami". Pojawił się także wątek udziału kontrowersyjnych postaci w tanecznym show. Prowadzący zapytał dyrektora programowego Polsatu o to, czy zaangażowanie do programu Dagmary Kaźmierskiej było błędem.
Błąd - odparł, po czym Żurnalista zapytał o inną uczestniczkę:
Dzisiaj tak samo Magda Boczarska skrytykowała Natsu. To też był błąd?
W tym przypadku Edward Miszczak nie był tak stanowczy. Przyznał, że udział Natsu to wyłącznie kontrowersja dla zwiększenia zainteresowania widzów.
Nie, to była kontrowersja, ale jak wszystko wygładzisz, wszystko wyglancujesz, to nikt nie chce tego oglądać. Kontrowersja musi się pojawiać, to jest takie dosypywanie do jedzonka - wyjaśniał Miszczak.
Słysząc ostatnie słowa, prowadzący wypalił: "Co tam było dosypane?" Edward Miszczak po chwili namysłu odparł: "No przecież wszystko wiesz", a po zaprzeczeniu Żurnalisty dodał: "No na pewno oglądałeś te rosyjskie serwery".
Przypomnijmy, że przed laty Dagmara Kaźmierska została prawomocnie skazana. Usłyszała wyrok za "stręczycielstwo, sutenerstwo i zmuszanie młodych kobiet do prostytucji". W trakcie programu portal Goniec opublikował artykuł zawierający zeznania jej ofiar. Kaźmierska niedługo przed wybuchem afery wycofała się z rywalizacji z powodu kontuzji, a stacje telewizyjne, z którymi była związana, odcięły się od niej.