Ewa Minge też PRZEWINĘŁA SIĘ w aktach Epsteina. Projektantka szybko to wyjaśniła: "Nigdy osobiście nie poznałam"
W gronie Polaków, których nazwiska kiedykolwiek znalazły się w korespondencji mailowej Jeffreya Epsteina, znalazła się Ewa Minge. Kreatorka mody stanowczo zaprzeczyła jakimkolwiek powiązaniom z kontrowersyjnym finansistą.
Upubliczniane od tygodni "akta Epsteina", czyli zbiór dokumentów, fotografii i korespondencji mailowej oskarżonego o liczne przestępstwa seksualne Jeffreya Epsteina, zawierają mnóstwo polskich wątków. Fraza "Poland" pojawia się w ponad 1850 (!) wynikach, w związku z czym premier Donald Tusk zapowiedział powołanie specjalnego zespołu analitycznego, który zajmie się ustalaniem powiązań amerykańskiego finansisty z osobami z naszego kraju. Ostatnie informacje dotyczą wysłannika odpowiadającego za rzekome rekrutowanie kobiet m.in. z Krakowa.
Nie jest tajemnicą, że wpływowy bogacz okazywał olbrzymie zainteresowanie znacznie młodszym modelkom. Tym większe zaskoczenie wzbudza wymienienie nazwiska Ewy Minge w jednej z wiadomości, jakie trafiły na jego skrzynkę mailową. Dotyczyła ona prezentacji kolekcji naszej rodzimej projektantki na wybiegu w Nowym Jorku.
Ewa Minge stanowczo wypiera się znajomości z Epsteinem
10 września 2010 r. Amerykanin otrzymał drogą elektroniczną wiadomość od swojej asystentki, Lesley Groff. Prawa ręka multimilionera wysłała swojemu chlebodawcy szczegółową listę pokazów w związku ze zbliżającym się Tygodniem Mody w Nowym Jorku. Jednym z wydarzeń była prezentacja wiosennej kolekcji Ewy Minge. Do informacji zamieszczono adres pokazu oraz link do strony internetowej projektantki.
Ewa Minge odniosła się do tych doniesień, podkreślając, że obecność w dokumentach dotyczących Jeffreya Epsteina wynika z międzynarodowego sukcesu jej marki.
To, że zostaliśmy wytypowani, świadczy, że nasza marka jest marką, która na świecie jest uznawana, że moje pokazy są dużym wydarzeniem. Pana Epsteina nigdy osobiście nie poznałam, ani też nie bywał na moich pokazach, imprezach, ani ja nie bywałam na jego. (...) Dlaczego mój pokaz znalazł się na tej liście? Bo o moich paryskich pokazach pisały bardzo mocno media amerykańskie - "New York Times", regularnie "Washington Post". Byliśmy zawsze bardzo mocno widoczni w Ameryce i dostałam zaproszenie na Fashion Week w Nowym Jorku
Uczestniczka ostatniej edycji "Tańca z Gwiazdami" podkreśliła też, że posiada wgląd w listę gości organizowanych przez siebie wydarzeń. Stwierdziła, że Jeffrey Epstein nigdy nie znalazł się na żadnym z nich.