Kolejny polski wątek w sprawie Epsteina. Finansista miał mieć wysłannika, który "rekrutował" dla niego młode kobiety m.in. z Krakowa
Po ujawnieniu akt Jeffreya Epsteina na jaw wyszły także polskie wątki w jego sprawie. Przestępca miał mieć wysłannika, który pomagał mu "rekrutować" młode kobiety z Krakowa i beskidzkich miejscowości pod pretekstem pracy w modelingu. W mailu wysłanym bezpośrednio do niego mężczyzna informował o postępach.
Departament Sprawiedliwości USA odtajnił akta związane ze sprawą Jeffreya Epsteina. W dokumentach liczących około 3 milionów stron pojawiają się także polskie wątki. Światło dzienne ujrzał między innymi fakt, że wysoko w hierarchii przestępcy miał być niejaki Janusz Banasiak.
Kolejny polski wątek w sprawie Epsteina
W dokumentach pojawia się także Daniel Siad. W aktach znalazła się informacja, że mężczyzna werbował młode kobiety z Krakowa i mniejszych, beskidzkich miejscowości, pod pretekstem pracy w modelingu. W maju 2009 roku w mailu wysłanym bezpośrednio do Epsteina informował o swoich planach i postępach.
Będę podróżował pociągiem i autobusem, czasem muszę brać taksówki. Czasami muszę zapraszać rodziców na lunch lub kawę. Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają, na przykład w Polsce (...) w mieście o nazwie Kraków - napisał wówczas.
"Rekrutacją" miał się zająć w czerwcu i lipcu 2009 roku. Poza Polską miał działać także w Czechach, na Węgrzech i na Słowacji. Współpracownik Epsteina nazywał się "skautem" i wnioskował o przyznanie mu funduszy w wysokości 4000 euro na pokrycie wspomnianych kosztów werbunku młodych kobiet.
Donal Tusk zapowiedział utworzenie specjalnego zespołu analitycznego, który zbada wszystkie polskie wątki związane ze sprawą Epsteina. Premier przed posiedzeniem Rady Ministrów przekazał również, że nie wyklucza międzynarodowego śledztwa, jeśli tego będzie wymagała skala ustaleń.