Ważny moment dla Darii i Filipa z "Love is Blind". Polały się łzy: "Ja wiem, co robię. Tak miało być"
Daria i Filip z polskiej edycji "Love is Blind" stanęli przed najważniejszym pytaniem tego sezonu. Wzięli ślub czy zrezygnowali? Podczas ceremonii nie brakowało emocji. Uwaga: spoilery.
Nadszedł czas na najważniejsze decyzje pierwszego sezonu "Love is Blind". Uczestnicy programu Netfliksa stanęli przed trudnym wyborem: albo eksperyment się udał i decydują się na małżeństwo z drugą połówką z programu, albo muszą przyznać przed sobą i inną osobą, że to jednak nie to. Wiemy już, że nie wszystkie pary przetrwały.
Ważny moment dla Darii i Filipa z "Love is Blind"
Jednym z duetów z randkowego show, które pojawiły się przed ołtarzem w dniu decyzji, byli Daria i Filip. Podczas wejścia na salę uczestnik usiłował nieco rozluźnić atmosferę i poprosił, aby podnieśli rękę ci, którzy się spodziewali, że pana młodego nie będzie na własnym ślubie. Widać było, że bliscy Darii nieco się zaniepokoili, ale na szczęście nie mieli powodu.
Daria, Daria, co ty mi robisz w głowie? Tak nieraz kończyłem nasze kabinowe przygody. Najlepsze związki, to są takie, w których ludzie nie potrzebują siebie nawzajem, ale chcą. Ja straciłem wiarę, że takie rzeczy istnieją, ale straciłem też wiarę, że miłość istnieje i odkąd ten eksperyment się zaczął, to ja powtarzałem takie głupie słowa: ''W co ja się wkopałem?''. W Grecji, w co ja się wkopałem? Mieszkając z tobą, w co ja się wkopałem? Nawet dzisiaj rano, w co ja się wkopałem? Ale w końcu stojąc tutaj naprzeciwko ciebie, znam odpowiedź na to pytanie. Wkopałem się w coś szalenie pięknego, coś na maksa ekscytującego, romantycznego, szalonego, a jednocześnie stabilnego i dojrzałego. Daria, zasługujesz na wszystko, co najlepsze na tym świecie i jestem wdzięczny za wszystko, co przeszliśmy, nawet jeśli to miałoby się skończyć w tym momencie
W polskim "Love is blind" było więcej zaręczyn? Uczestnicy ujawnili, których par nie pokazano!
Miłych słów nie szczędziła mu również partnerka z programu.
Przyszłam tu po miłość, a dostałam znacznie więcej. Znalazłam ciebie, partnera, który koi moje lęki i nigdy nie lekceważy moich emocji, przyjaciela, z którym mogę rozmawiać godzinami i który nieustannie mnie rozśmiesza, człowieka o bardzo dobrym sercu, który troszczy się o wszystkich dookoła, a czasem zapomina o sobie. I na koniec, mojego ''cwaniaczka'', który pomimo tych pięknych cech, wspaniałych, czasem myśli, że jest niewystarczający. I wtedy wjeżdżam ja, cała na biało, żeby ci przypomnieć, że dla mnie jesteś więcej niż wystarczający i zawsze będziesz.
Po tych wzniosłych deklaracjach polały się łzy, ale na szczęście wzruszenia, a nie rozczarowania. Ostatecznie zakochani uznali, że chcą wziąć ślub, więc eksperyment najwyraźniej się udał. Kobieta nie kryła radości, natomiast jej wybrankowi wyraźnie spadł kamień z serca.
Fajna z nich para?