Książulo wywołał prawdziwą burzę w sieci po opublikowaniu relacji z pobytu w nowo otwartym Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Youtuber wynajął apartament za blisko 5 tys. zł za dobę, jednak zamiast zachwalać luksusowe warunki, pokazał widzom długą listę problemów, z jakimi musiał się zmierzyć.
Największe kontrowersje wzbudziła awaria klimatyzacji. Jak relacjonował twórca, temperatura w pokoju przekraczała 32 stopnie, a obsługa miała tłumaczyć usterkę... otwartymi oknami. To jednak nie był jedyny powód jego niezadowolenia. Książulo skarżył się również na ponad 300-złotową opłatę za room service, żółtą wodę płynącą z kranu, trudności z kontaktem z recepcją oraz jakość dań serwowanych w hotelowej restauracji.
Tyle Lewandowscy zapłacili za noc w hotelu? Cena przeraża
Ostatecznie youtuber wraz ze swoją ekipą zrezygnował z dalszego pobytu, opuścił hotel przed czasem i złożył reklamację, domagając się zwrotu kosztów. Hotel Gołębiewski poinformował, że reklamacja została rozpatrzona pozytywnie i zdecydowano o zwrocie pełnej kwoty za pobyt.
Hotel Gołębiewski ma problemy po wizycie Książula
Przedstawiciele hotelu w rozmowie z Plejadą przyznali, że choć sprawę udało się już wyjaśnić, wciąż muszą mierzyć się z falą krytyki. Jak twierdzą, negatywne komentarze nie pochodzą jednak od gości obiektu, lecz od osób, które nie miały okazji korzystać z jego usług.
Jeśli chodzi o film i jego konsekwencje, to zderzamy się z negatywnymi opiniami, głównie jednak osób piszących w sieci. Nasi goście wyrażają zadowolenie z pobytu, co widać m.in. po mediach społecznościowych, gdzie z dumą oznaczają nasz obiekt. Oczywiście, zdarzają się sytuacje trudne, jednak goście rzeczywiście znajdujący się w hotelu zgłaszają ewentualne uwagi w sposób życzliwy, ponieważ rozumieją, że hotel dopiero rozpoczął działalność i wyzwanie takiej skali wymaga czasu i cierpliwości
Wybrnęli?