Jakub Rzeźniczak twierdzi, że żona URATOWAŁA MU ŻYCIE: "Gdybym jej nie spotkał, wąchałbym kwiatki od spodu"
Jakub Rzeźniczak znów zwrócił się do fanów w mediach społecznościowych. Piłkarz, który od lat dzieli się w sieci swoją codziennością, postanowił odpowiedzieć na zarzuty, że zbyt często pokazuje żonę. W emocjonalnym wpisie wyznał, że to właśnie Paulina odmieniła jego życie.
Jakub Rzeźniczak znany jest nie tylko ze swoich występów na boisku, ale także z burzliwego życia prywatnego, które przez lata było szeroko komentowane w mediach. W ostatnim czasie coraz częściej pokazuje jednak w sieci spokojniejszą stronę swojego życia - skupioną na rodzinie.
Piłkarz od kilku lat związany jest z Pauliną Rzeźniczak. Para chętnie dzieli się swoją codziennością w mediach społecznościowych i często pojawia się razem na branżowych wydarzeniach. Od momentu narodzin ich córki Antoniny w 2024 roku jeszcze częściej trafiają na nagłówki portali. Para często podróżuje, oczywiście zabierając ze sobą swoje dziecko.
Jakub Rzeźniczak swojej żonie zawdzięcza życie
Rzeźniczak nie ukrywa, że jego żona jest dla niego niezwykle ważna. Nic więc dziwnego, że często pojawia się na jego profilach w mediach społecznościowych. Jak się okazuje, nie wszystkim to odpowiada. Piłkarz postanowił jednak odnieść się do krytyki i opublikował szczery wpis.
Kilka dni temu miałem ciekawą wymianę zdań z jednym z internautów… stwierdził, że ludzi denerwuje, iż cały czas wrzucam swoją żonę…
Sportowiec nie pozostawił wątpliwości, dlaczego tak często pokazuje Paulinę w sieci. W poruszającym wyznaniu przyznał, że to właśnie ona pomogła mu wyjść z bardzo trudnego momentu w życiu.
Ta Żona prawie 5 lat temu uratowała mi życie i gdybym jej nie spotkał, prawdopodobnie i, nie boję się tego powiedzieć, wąchałbym kwiatki od spodu. Zniszczony psychicznie, zmęczony wszystkim w maju 2021 roku jechałem do Rzeszowa. Tak, spotkałem Ją - naturalnie piękną, słuchającą, interesującą się moimi uczuciami. Dała mi spokój, wsparcie, drugie życie.
Piłkarz podkreślił, że choć ich związek - jak każdy - musi mierzyć się z różnymi trudnościami, jest przekonany, że razem poradzą sobie ze wszystkim.
I chociaż musieliśmy i nadal musimy się mierzyć z wieloma trudnościami, to wiem, że RAZEM damy radę. Kocham Ją nad życie, bo sprawiła, że stałem się innym, lepszym człowiekiem, za co do końca życia będę jej dziękował. Każdemu życzę spotkać takiego drugiego człowieczka.
Trzeba przyznać, że niezły z niego romantyk.
SŁODKO?