Julia von Stein chwali się wyremontowanym apartamentem za 5 MILIONÓW: marmurowa łazienka, okrągłe łoże i poduszki Hermes (ZDJĘCIA)
Julia von Stein jest właścicielką luksusowej posiadłości z widokiem na panoramę Warszawy. Celebrytka poinformowała, że prace remontowe dobiegły już końca, w związku z czym nie odmówiła sobie przyjemności pokazania, jak się urządziła. Wy też trzymacie szpilki w szufladach wyspy kuchennej?
Julia von Stein nigdy nie ukrywała, że miała o wiele łatwiejszy start w dorosłe życie niż zapewne 99% jej rówieśników. Cała rodzina czerpie kokosy ze świetnie prosperującego domu pogrzebowego, a sama zainteresowana dała się poznać jako pierwsza przedstawicielka show-biznesu specjalizująca się w projektowaniu trumien i malowaniu zwłok. Niebotyczny status materialny zagwarantował jej awans do celebryckiej ligi, zapoczątkowany udziałem w dawnym telewizyjnym hicie, "Królowe życia". Pomimo niezliczonych przywilejów i milionów na koncie, celebrytka nie ma najlepszego zdania o środowisku obrzydliwie bogatych biznesmenów.
Przyzwyczajona do luksusów 29-latka nie jest już zdana na kieszonkowe od ojca, choć to właśnie jemu zawdzięcza posiadanie apartamentu na jednym z najwyższych pięter ekskluzywnego wieżowca przy ul. Twardej. Wartość nieruchomości w warszawskim Śródmieściu szacowana jest na ponad 5 milionów złotych. Biorąc pod uwagę zgromadzone przez nią dobra materialne, śmiało można by dopisać kolejną bańkę.
Julia von Stein pokazała wnętrza jak z katalogu
Ostra jak brzytwa jurorka programu "Shopping Queens. Królowe zakupów" pokusiła się w tym roku o dwie spektakularne metamorfozy, choć ich rezultaty pozostawiamy waszej ocenie. Jedna dotyczyła jej całkowicie odmienionego lica, druga zaś nadała nowy charakter wielkiemu mieszkaniu w centrum stolicy. Celebrytka zamieściła vloga, w którym "oprowadziła" swoich widzów po kolejnych pomieszczeniach.
Na dobry początek Julia von Stein zaprezentowała nieskazitelnie białą kuchnię z równiusieńko ułożonymi urządzeniami, czarno-złotą zastawą stołową, wypełnioną po brzegi lodówką oraz kilkudziesięcioma plastikowymi pudełeczkami, które okazały się "spełnieniem marzeń" pani domu.
Milionerka zaprezentowała też kącik wypoczynkowy zdominowany przez białą, niezwykle wygodną (wierzymy na słowo) sofę ozdobioną narzutami i poduszkami z logo Hermes. Mieliśmy okazję podejrzeć też zawartość jej wypełnionej po brzegi garderoby, sypialni z okrągłym łóżkiem oraz marmurowej łazienki, w której do samego końca nie mogła zdecydować się, czy woli pluskać się w wannie, czy jednak brać szybkie prysznice. Jak można było się spodziewać, ostatecznie połączyła obydwa rozwiązania.
Jest jakby luksusowo?
Julia von Stein z wielką dumą ogłosiła koniec prac remontowo-wnętrzarskich w swych luksusowych czterech kątach.
Właścicielka apartamentu zdecydowała się ujednolicić kolorystycznie kuchnię i duży pokój.
Jak widać, na blatach znalazło się miejsce wyłącznie na najpotrzebniejsze urządzenia. Pomieszczenie wyróżnia mnogość szafek do przechowywania różnych rzeczy, nie zawsze związanych z kuchnią.
Czarne talerze i półmiski świetnie kontrastują z wszechogarniającą bielą.
Celebrytka zażartowała, że wcześniej lodówka była wyposażona wyłącznie w napoje energetyczne. Dziś stanowią one jedynie ułamek zawartości urządzenia. Jak widać, Julia stawia obecnie na produkty o wysokiej zawartości białka.
Według naszych obliczeń szuflada pomieściła 32 pojemniki. Youtuberka wyciągnęła jeden z nich, prezentując przed kamerą "białeczko Marcina", jej życiowego partnera.
29-latka posiada tak wiele par butów na obcasie, że nie na wszystkie znalazło się miejsce w garderobie. Dobrze więc wykorzystać do tego półki w wyspie kuchennej.
Domownicy i goście mogą rozsiąść się na wygodnej kanapie, podziwiając przy tym tętniącą życiem Warszawę.
Julia nie mogła odmówić sobie przyjemności wyposażenia pokoju w kosztowne akcesoria. Nie sposób nie zauważyć wielkiej litery H zdobiącej pomarańczową kapę i poduszki.
Uradowana milionerka zademonstrowała działanie rolet w swej wymarzonej sypialni, dzięki którym w kilka sekund może zarówno wpuścić światło dzienne, jak i stworzyć idealne warunki do snu.
Mało kto może pochwalić się łóżkiem o tak nietypowym kształcie. Julia pochwaliła się "innym wymiarem snu", chwaląc się drogą pościelą z pierza gęsiego.
Mistrzyni porządku nie mogła nie zadbać o ułożenie swej niezliczonej ilości ubrań niemalże pod linijkę.
Dla przykładu otworzyła szufladę na skarpetki, by pokazać, jak wielką jest pedantką.
Prosto z garderoby Julia przeszła do łazienki wykończonej brązowym marmurem. Jak spostrzegła autorka nagrania, jest to materiał pt. "Ktoś nas*ał i rozmazał na płytce". Ostatecznie zdecydowała się na pokrycie sufitu czekoladową zamiast białą farbą, co w jej opinii całkowicie odmieniło charakter wnętrza.
Jak na wielbicielkę dekoracji wnętrz przystało, Julia podzieliła się kilkoma ciekawymi zastosowaniami, jak np. otwór na zużyte ręczniki czy dodająca elegancji bateria podtynkowa.