Justyna Mazur o Frizie: "Chwali się, że założył fundację, żeby NIE PŁACIĆ PODATKÓW, i wspiera zbiórkę, która istnieje, bo w systemie nie ma kasy"
Justyna Mazur jest pod wrażeniem szlachetnej idei Łatwoganga, choć zwróciła uwagę na potrzebę organizowania takich zbiórek. Szczególnie mocno uderzyło ją zaangażowanie Friza, który w jej opinii sam pogłębia problem sposobu finansowania ochrony zdrowia. Ze strony podcasterki padły mocne słowa.
Nie milkną echa trwającej nieprzerwanie przez 9 dni akcji dobroczynnej Łatwoganga. Setki tysięcy internautów obserwowały na żywo dynamicznie rosnącą kwotę na liczniku wpłat oraz wizyty kolejnych gwiazd w mieszkanku youtubera, gdzie odgrywały ikoniczne sceny, śpiewały polskie szlagiery przy akompaniamencie gitary, ale przede wszystkim goliły głowy na łyso, by zsolidaryzować się z osobami chorującymi na raka.
23-letni inicjator zbiórki zbiera gratulacje i pochwały z każdej możliwej strony. Justyna Mazur postanowiła jednak dodać łyżkę dziegciu do beczki miodu. Autorka kryminalnego podcastu "Piąte: Nie zabijaj" doceniła sam pomysł charytatywnego streamu i olbrzymie zaangażowanie znanych twarzy w poprawienie sytuacji pacjentów onkologicznych. Osobą, która wzbudziła jej najwięcej wątpliwości, okazał się Friz.
Przeżyjmy to jeszcze raz! Najpiękniejsze momenty transmisji Łatwoganga
Justyna Mazur ma sporo do zarzucenia Frizowi
W odróżnieniu od większości twórców internetowych, podcasterka poruszyła kwestię gigantycznej mobilizacji społecznej przy wspieraniu tej i wielu innych akcji dobroczynnych. Jej zdaniem samo wpłacanie pieniędzy tuszuje problem niewydolności systemu opieki zdrowotnej w Polsce.
Im jestem starsza, tym bardziej mnie gniotą tego typu akcje. Nawet WOŚP mnie już tak nie cieszy jak zawsze, no bo ile można zbierać kasy, jak nic się nie zmienia? Tym bardziej, że w zbiórkach biorą udział często politycy, nawet ci bezpośrednio odpowiedzialni za kształt finansów publicznych, a wolą wystawić coś na aukcję niż podwyższyć składkę o kilka złotych. Pomyślcie, o ile byłoby nam lepiej i bezpieczniej, gdybyśmy tę wspaniałą energię włożyli w to, żeby domagać się zmian w systemie, a nie dolewali ciągle do dziurawego naczynia
Justyna Mazur poświęciła osobną część wypowiedzi Frizowi, który kilka dni temu pojednał się po latach z Sylwestrem Wardęgą. W jej opinii postawa właśnie takich osób paradoksalnie pogłębia problem ponoszenia przez państwo zbyt niskich wydatków na ochronę zdrowia, zwłaszcza w porównaniu do wielu innych państw Unii Europejskiej. Jak twierdzi, 30-letni youtuber poprzez swój udział w akcji Łatwoganga próbował ocieplić wizerunek i zatuszować opisane przez nią łamanie prawa.
Dodatkowym elementem jest też oczywiście charity washing, m.in. w przypadku Friza, który otwarcie się chwali, że założył fundację, żeby nie płacić podatków (czyli nie dokładać się do systemu ochrony zdrowia, przyczyniając się do jej kiepskiego stanu), a jednocześnie wspiera zbiórkę, która istnieje, bo w systemie nie ma kasy
Słuszne spostrzeżenia?