"Już sobie nie będę wróżyć, bo po co? Za mąż wyszłam, może powróżę o ilość dzieci…"

"Raz byłam u wróżki i to było dziwne. Lepiej przy tym nie babrać, bo można coś złego wygrzebać" - przekonuje Agnieszka Woźniak-Starak.

Andrzejkowa tradycja jest silnie zakorzeniona w Polsce. W nocy z 29 na 30 listopada odbywają się nie tylko tematyczne imprezy, ale również wróżby, głównie matrymonialne. Te nie są obce także gwiazdom. Agnieszka Jastrzębska z Dzień Dobry TVN zapytała celebrytki o to, czy wierzą we wróżby i czy korzystają z usług specjalistów ezoterycznych również poza Andrzejkami.

Wszystkie aktorki, które znam, chodzą do wróżek. Ja nie do końca w to wierzę. Chodzimy też do astrologów, numerologów - twierdzi Anna Dereszowska.

Raz byłam u wróżki i to było dziwne doświadczenie. Już sobie nie będę wróżyć, bo po co. Już za mąż wyszłam, może powróżę o ilość dzieci. Nie wierzę w takie rzeczy, wierzę tylko, że jest jakaś energia. Lepiej przy tym nie babrać, bo można coś złego wygrzebać. Lepiej zdać się na los - przekonuje Agnieszka Woźniak-Starak.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Źródło:Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą