Karolina Gilon od około trzech lat jest w związku z poznanym w "Love Island" Mateuszem Świerczyńskim. W lipcu para, która w zeszłym roku doczekała się syna Franciszka, zaręczyła się.
WIDEOKarolina Gilon o terapii dla par. "Mieliśmy jedną poważniejszą kłótnie"
Celebrytka nie ukrywa, że związek to dla niej wymagające ciągłej pracy wyzwanie. Kilka miesięcy temu 36-latka wyznała, że zdecydowali się na terapię.
Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński o wspólnej terapii
Teraz duet zdecydował się podsumować spotkania ze specjalistą. Na Instagram wrzucili wideo, w którym wymienili cztery rzeczy, które dała im terapia dla par. Dołączyli do niego podpis, w którym wyjaśnili, dlaczego zdecydowali się otworzyć.
Długo się zastanawialiśmy, czy wrzucić to nagranie i tak sobie pomyśleliśmy, że byłoby mega jakby przez nasze doświadczenie komuś pomóc. Bo może jest para, która nas ogląda, która jak każda z par ma jakieś problemy, nie dogaduje się w jakimś temacie, a może jest ktoś, kto się zastanawia nad terapią, ale nie do końca wierzy temu procesowi... To właśnie po to powstała ta rolka, żeby pokazać, że warto, że nie zawsze trzeba czekać, aż wszystko wisi na włosku, że czasem warto zacząć pracować nad związkiem już na początku wspólnej drogi. Po co? Żeby zapobiegać, bo w tych czasach nie jest łatwo o zdrową relację. A tylko taka daje spokój i tylko taka ma sens. A może jesteście już po terapii? I chcecie się podzielić z nami Waszym doświadczeniem? - wytłumaczyli.
Karolina Gilon o problemie z zaufaniem
W samym filmie Karolina m.in. wyznała, że miała duży problem z zaufaniem. W trakcie czytania tego, co przygotowała, do oczu napływały jej łzy.
Nie umiałam Ci zaufać przez doświadczenia z facetami z mojej przeszłości. Było kilku w porządku, ale trafiałam też na totalnych toksyków. W to też trzeba wpisać moje doświadczenie z ojcem. Będę płakać. (...) Czemu ja płaczę? - przerwała na chwilę, nerwowo się śmiejąc i przecierając oczy. Pierwszy wzór męskości dla dziewczyny, który nas zostawił. Przez co miałam tendencję do pisania scenariusza tego najgorszego. Na terapii zrozumiałam, że ty to nie oni i nie mogę cię karać za nich. Przepraszam, że to robiłam - zwróciła się do narzeczonego.
Mateusz Świerczyński o komunikacji w związku
Gdy przyszła kolej Świerczyńskiego, powiedział:
Wcześniej miałam takie odczucie, że jednak nie do końca mi ufasz. Jak mieliśmy jakąś kłótnię, to zawsze wszystko sprowadzało się do tego samego, jakbyś się bała, że coś złego może się wydarzyć. Terapia zbliżyła nas do siebie, to jasne, ale przede wszystkim nauczyła mnie komunikować to, co naprawdę chcę przekazać i mówić wszystko wprost, a nie tylko to, co wydawało mi się, że chcesz usłyszeć. Bo chcę Ci dawać poczucie bezgranicznego, bezwarunkowego bezpieczeństwa, na którym tak bardzo mi zależało dla naszej małej rodziny.
Karolina Gilon o tym, czym jest dla niej miłość
W dalszej części Gilon przedstawiła swój drugi argument. I tym razem nie brakowało emocji.
Wcześniej potrzebowałam, żeby dużo się działo, dużo wrażeń, emocji. Myślałam, że te wielkie uderzenia emocji to właśnie miłość. A dzięki terapii zrozumiałam, że miłość to spokój, który mam przy Tobie. Jezu! - próbowała się nie rozpłakać i dodała: Na terapii pierwszy raz otworzyłeś się na niektóre tematy z twojej przeszłości i dzięki temu zrozumiałam, że kochać to też widzieć drugą osobę, jaka jest z całym bagażem.
Mateusz Świerczyński otwiera się na temat szczerości w związku
Emocjonalny wywód zakończył Mateusz, który przedstawił jeszcze jedną kwestię przemawiającą za terapią.
Terapia pozwoliła mi lepiej poznać samego siebie. Uświadomiła mi, że moje reakcje nie zawsze są wynikiem zachowania drugiej osoby. Często wynikają z moich własnych doświadczeń, przekonań i schematów, których wcześniej nawet nie byłem świadomy. Na przykład nie mówiłem Ci prawdy, czy uważałaś, że kłamię Ci w oczy. Robiłem to nie dlatego, żeby Cię oszukać, żeby Cię skrzywić, tylko po prostu miałem takie doświadczenie, że ktoś kiedyś turbo źle reagował na to, jak mówiłem prawdę - zwrócił się do matki swojego dziecka.
Celebrytki reagują na film Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego
Pod publikacją zaroiło się od pozytywnych komentarzy. Głos zabrało też kilkoro znanych twarzy.
Wzrusz - napisała Maffashion.
Cudowne to jest, gratuluję - zareagowała Sylwia Bomba.
Też doceniacie ich szczerość?