Kazik Staszewski przerywa milczenie ws. stanu zdrowia: "OMAL NIE UMARŁEM"
Kazik Staszewski po dwóch miesiącach milczenia odezwał się do fanów. Artysta, który w grudniu przeszedł zabieg, opowiedział o swoim stanie zdrowia.
Z początkiem grudnia ubiegłego roku media obiegły niepokojące wieści. Kazik Staszewski poinformował, że trafił do szpitala, gdzie musiał otrzymać pilną pomoc. Koncerty zostały odwołane, muzyk zniknął z mediów społecznościowych i skupił się na powrocie do pełni sił.
Skarbek otwiera się nt. choroby genetycznej i mówi o zabiegach beauty, którym poddała się w Korei. 5 godzin parzyli ją laserami
Kazik Staszewski przerwał milczenie na temat stanu zdrowia
Kilka dni temu do mediów trafiło pierwsze od dawna zdjęcie, do którego muzyk zapozował u boku Muńka Staszczyka. Teraz Kazik Staszewski odezwał się do fanów na Instagramie. Jego stan dwa miesiące temu był bardzo ciężki i wciąż dochodzi do siebie. Póki co nie jest gotowy wrócić na scenę.
Jako, że 4 grudnia omal nie umarłem, to można naciągając, (ale nie tak zupełnie do końca) fakty stwierdzić, że ponownie się narodziłem. W stanie tym nie czuję się jeszcze zdrowym, wyleczonym, raczej jeszcze się goję, odpoczywam, a sama myśl o postawieniu nogi na scenie napawa mnie przerażeniem i wręcz obrzydzeniem - pisał Kazik Staszewski na Instagramie.