Dorota Chotecka POLUBIŁA nagranie "demaskujące" zachowanie żony brata swojego męża. Konflikt w rodzinie eskaluje?
Edyta Pazura została bohaterką nagrania jednego z internetowych twórców, pokazującego niewłaściwe zachowania kierowców. Pod filmem, w którym wdała się z nim w dyskusję, swój ślad w postaci lajka zostawiła Dorota Chotecka - żona Radosława, brata Cezarego Pazury.
Edyta Pazura została bohaterką nagrania na profilu "Konfitura", który dokumentuje łamanie przepisów drogowych w Warszawie. Celebrytka została uchwycona przez kamerę w okolicy szkoły swojej córki.
W odpowiedzi na nagranie opublikowała oświadczenie na Instagramie, w którym skrytykowała nagrywanie dzieci i upominanie rodziców za rzekome nieprawidłowe parkowanie. Zwróciła uwagę, że twórcy często prowokują sytuacje i manipulują nagraniami, czerpiąc z tego zyski, a część odpowiedzialności ponoszą też widzowie, którzy napędzają zasięgi.
Edyta Pazura chwali się rajem na ziemi u boku męża
Po serii jej wpisów twórca kanału opublikował nagranie z awanturującą się pod placówką Edytą oraz własne oświadczenie odnoszące się do sprawy.
Dla pani Edyty nagrywanie wykroczeń i zwracanie uwagi kierowcom jest niedopuszczalne. Z tego powodu zasugerowała w przestrzeni publicznej, że mogę być pedofilem. Zrobiła to ponownie, korzystając z widowni 280 tysięcy obserwujących na Instagramie oraz 50 tysięcy obserwujących na Facebooku. (...) Pani Edyta zapewniła również, że dzisiaj zaparkowała prawidłowo. Zapomniała jednak wspomnieć, że w inne dni zdarza jej się jeździć po chodniku. (...) Jazda po chodniku jest wyjątkowo niebezpieczna i nieodpowiedzialna. Rodzice z tego powodu boją się puszczać swoje dzieci do szkoły na piechotę. Pani Edyta zdaje się tego nie rozumieć
Dorota Chotecka lubi post "demaskujący" Edytę Pazurę. Konflikt eskaluje?
Co ciekawe, pod wpisem swój "lajk" zostawiła Dorota Chotecka - żona Radosława, brata Cezarego Pazury. Nie jest tajemnicą, że relacje między braćmi są napięte. Edyta, zapytana o kontakt z Radosławem i jego żoną, przyznała, że widziała ich "zaledwie kilka razy w życiu". Ta krótka, lecz wymowna odpowiedź od razu wywołała falę spekulacji i komentarzy w sieci. W podobnym tonie wypowiedziała się również sama Chotecka.
Nie możemy się spotykać, bo w tym zawodzie z nikim się nie spotykamy. Aktorzy w ogóle się nie spotykają. Po pierwsze dlatego, że nie mamy czasu. Naprawdę. Jeżeli ktoś gra w filmach, w serialach, programach, to kręci od godziny 6:40, potem są wywiady, ramówki, czy gra się w teatrze. Tak naprawdę, to trzeba wygospodarować przede wszystkim czas dla swojej rodziny
Spodziewaliście się, że relacje w tej rodzinie są aż tak napięte?