Kevin Mglej zrzucił już 40 KILOGRAMÓW i na tym nie koniec: "Nie chce ci się iść na siłownię, ale przypominasz sobie, że twoja żona jest 11/10"
Kevin Mglej, prywatnie ukochany Roksany Węgiel, przeszedł ostatnimi czasy sporą przmianę. Jak twierdzi, dziś jest lżejszy aż o 40 kilogramów i na tym nie koniec. "Teraz chcę zrobić formę życia przed 30. urodzinami".
Roksana Węgiel i Kevin Mglej są obecnie jedną z bardziej rozpoznawalnych par w kraju. Nic więc dziwnego, że metamorfoza męża młodej wokalistki spotkała się ze sporym zainteresowaniem mediów. W listopadzie 2024 roku opowiadał w rozmowie z nami, jak udało mu się schudnąć.
Zmieniłem bardzo dużo, staramy się jeść pełnowartościowe produkty, dobrze zbilansowane do naszego zapotrzebowania, wysokojakościowe i naturalne. Co do treningów, to trenuję od 3 do 5 razy w tygodniu, zależy od tego, ile mam pracy w firmach i na ile treningów wygospodaruję w kalendarzu czas.
Kevin Mglej schudł 40 kilogramów. "Żyłem bardzo niezdrowo"
Mglej wspominał, że praca nad sobą była jego wewnętrzną potrzebą i nie była podyktowana żadną presją ze strony otoczenia. W pewnym momencie po prostu uznał, że chce zawalczyć o zdrowie i od 2022 roku schudł łącznie około 40 kilogramów. O tym, jak tego dokonał, opowiedział teraz w rozmowie z Plotkiem.
Myślę, że w życiu przychodzi taki moment, że chcesz coś zmienić. Kiedyś żyłem bardzo niezdrowo, jadłem śmieciowe jedzenie i uprawiałem znikomą ilość sportu. Obudziłem się w świecie, w którym było mi już po prostu ciężko, a z założenia jeszcze kawał życia przede mną.
Kevin Mglej schudł 40 kg. "Roxie nigdy mi nie powiedziała: 'schudnij' albo 'nie podobasz mi się'"
Jednocześnie Kevin kolejny raz podkreśla, że Roxie na niego nie naciskała, ale oczywiście wspiera go całym sercem w procesie walki z nadwagą. Na tym zresztą nie koniec, bo do 30. urodzin, które będzie obchodził w grudniu, chce wyrobić "formę życia".
Wraz ze zmianą wagi zostawiłem dość mroczny okres swojego życia. Chciałem też coś sobie udowodnić. Na płaszczyźnie zawodowej odnosiłem sukcesy, w muzyce też miałem przyjemność współtworzyć hity, a dla siebie? Dla siebie nic. Myślę, że to przemiana na dobre i na stałe. Teraz chcę zrobić formę życia przed swoimi 30. urodzinami.
Opowiedział też nieco o tym, jak przebiegał cały proces. Pomogły nie tylko treningi, lecz także liczenie kalorii i odpowiednia ilość snu. No i oczywiście wsparcie Roksany.
Nie ukrywam, że jest mi łatwiej, dlatego że Roksana jest mega aktywną osobą, więc treningi stały się kolejną opcją na wspólne spędzanie czasu. Myślę, że Roksana przede wszystkim pokochała Kevina niezależnie od tego, w jaką wersję jest zapakowany, ale na pewno jej determinacja w życiu przełożyła się na moją determinację w treningach. Tak jak już wspomniałem wcześniej, Roksana jest osobą, której dwa razy na trening nie trzeba zapraszać. Od dłuższego czasu Roxie jest w topowej formie, więc cóż... Wiesz, jak jest w tych memach: "Nie chce ci się iść na siłownię, ale przypominasz sobie, że twoja żona jest 11/10, więc musisz zrobić trening".
Kevin jest dumny z efektów pracy nad sobą i nie chodzi wyłącznie o aspekt zewnętrzny. Nie wyklucza, że kiedyś będzie pomagał tym, którzy staną przed podobnym wyzwaniem.
Czuję się o niebo lepiej i każdemu polecam taką przemianę. Zarówno psychicznie, jak i fizycznie jest to ogromna zmiana. Jeżeli poczuję się kiedyś bardziej profesjonalnie w tym, co robię, lub już osiągnę moment, w którym będę w 100 proc. zadowolony, to na pewno będę chciał zrobić jakieś wspólne treningi z ludźmi, którzy potrzebują tej motywacji i zobaczenia chłopaka, który wyglądał źle, a wyszedł na ludzi. Może kiedyś uda mi się zmienić tym życie chociaż jednej osoby.