Kluczowy prokurator komentuje przełom w sprawie Iwony Wieczorek i działania policji w Sopocie. "Jest niewielkie prawdopodobieństwo, że jeszcze żyje"
Prokurator Eryk Stasielak po raz pierwszy tak otwarcie zabrał głos w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Odnosząc się do medialnych spekulacji i doniesień o rzekomym przełomie, zdementował część krążących informacji i ujawnił, na jakim etapie znajduje się obecnie postępowanie.
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek od ponad 15 lat pozostaje jedną z największych zagadek kryminalnych w Polsce. Choć przez długi czas wydawało się, że śledztwo utknęło w martwym punkcie, ostatnio znowu jest o nim głośno.
Jak informował "Fakt", policja ma dysponować szczegółowymi informacjami na temat możliwego miejsca ukrycia ciała. Z kolei dziennikarze Wirtualnej Polski potwierdzili, że w śledztwie rzeczywiście pojawiły się nowe fakty i dowody.
Historia Iwony Wieczorek. Tajemnicze zaginięcie
Prokurator zabrał głos w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek
"Fakt" dotarł do prok. Eryka Stasielaka - naczelnika Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie. To właśnie on, jako jedna z osób najbliżej związanych ze śledztwem, po raz pierwszy tak otwarcie zabrał głos w sprawie zaginięcia Wieczorek.
Dominującą wersją jest ta, że Iwona Wieczorek nie żyje i została zamordowana. Biorąc pod uwagę okoliczności faktyczne i doświadczenie życiowe, jest niewielkie prawdopodobieństwo, że Iwona jeszcze żyje, bo przecież gdyby żyła, to w jakiś sposób, by się z kimś skontaktowała. Ludzie nie znikają tak po prostu i gdzieś się rozpływają w czasoprzestrzeni. Dlatego to jest dominująca wersja, którą bierzemy pod uwagę, ale oczywiście nie wykluczam też niewielkiego prawdopodobieństwa, że może być inaczej
Prokurator wyjaśnił, że wspomniane działania prowadzone przy ul. Polnej w rzeczywistości nie miały związku ze sprawą zaginionej gdańszczanki, lecz dotyczyły innego dochodzenia.
To jest nieprawda, że już znaleziono szczątki i je badamy. Robimy wszystko, żeby ustalić, jeżeli oczywiście tak jest, jak mówi dominująca wersja, że Iwona nie żyje, to robimy wszystko, żeby ustalić, gdzie są jej zwłoki, gdzie są jej szczątki
Dziennikarze dopytywali, czy śledczy faktycznie dysponują informacjami mogącymi wskazywać miejsce ukrycia szczątków. Prokurator nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi - ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył tym doniesieniom. Podkreślił jednak, że organy ścigania przygotowują się do kolejnych działań, które mają mieć szeroki zakres i nie ograniczać się wyłącznie do Sopotu.
Czynności będą prowadzone w Sopocie i gdzieś jeszcze, ale gdzie, tego nie mogę powiedzieć. Nie mogę też zdradzić jakie dokładnie czynności planujemy, bo od tego zależy ich wynik. Te czynności, to jest kwestia tygodni, a nie dni. Prokurator się przygotowuje do tego i działa z policją, to są czynności, które wymagają czasu
Stasielak zaznaczył, że śledczy nieprzerwanie przesłuchują świadków i korzystają z osobowych źródeł dowodowych, jednak do tej pory nie zatrzymano żadnej osoby, której można byłoby postawić zarzuty związane z zaginięciem lub śmiercią Iwony Wieczorek. Skierował także apel do matki zaginionej.
Mogę przekazać to, że robimy wszystko, żeby tę sprawę wyjaśnić. Wierzymy, że jest szansa na wyjaśnienie, bo jeżeli byśmy nie wierzyli, to nasza praca, by nie miała sensu. Natomiast, jaki będzie rezultat tego, to zobaczymy w przyszłości. Dla nas ta sprawa jest bardzo ważna. Nie mogę użyć stwierdzenia, że to jest przełom. Mogę tylko powiedzieć, że pojawiły się nowe fakty, nowe dowody, nad którymi teraz intensywnie pracujemy i je sprawdzamy, a jaki będzie rezultat tych czynności, to się okaże
Myślicie, że wkrótce doczekamy się rozwiązania tej sprawy?