Koba
|
aktualizacja

Lew-Starowicz odpowiada na słowa Blanki Lipińskiej: "Brak zgody to jest brak zgody. KONIEC KROPKA"

240
Podziel się

Psychiatra i seksuolog dołączył do grona osób, które próbują wytłumaczyć pisarce różnicę pomiędzy fantazją a gwałtem.

Lew-Starowicz odpowiada na słowa Blanki Lipińskiej: "Brak zgody to jest brak zgody. KONIEC KROPKA"
(ons)

W zeszły piątek odbyła się premiera filmu na podstawie głośnej książki Blanki Lipińskiej - 365 dni. Niestety produkcja została zmiażdżona przez krytyków. Orzekli oni, że film nie ma nic wspólnego z "rewolucją seksualną", a wręcz przeciwnie - promuje szkodliwe wzorce.

Blanka nie przejęła się negatywnymi opiniami, twierdząc, że książki pisze dla fanów, a nie krytyków, którzy się "nie znają". Próbując usprawiedliwić kontrowersyjną scenę gwałtu w swojej książce, stwierdziła też, że kobiety czasem "fantazjują o seksie, na który nie wyraziły zgody".

W ostatnim wywiadzie Blanka dodała, że jest feministką, choć nie uważa, że kobiety wciąż muszą walczyć o swoje prawa... Potwierdzeniem tej tezy miałby być zdaniem Lipińskiej fakt, że ona potrafiła "zawalczyć o dobrą pensję".

Do polemiki z autorką dołączył właśnie prof. dr hab. n. med. Michał Lew-Starowicz, który jest synem najpopularniejszego polskiego seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza i zawodowo również zajmuje się tym obszarem nauki.

Osoba poddawana przemocy seksualnej może w czasie samego kontaktu seksualnego odczuwać podniecenie seksualne, co wcale nie oznacza, że nie jest ofiarą i nie odczuwa cierpienia. Ofiary przemocy często mają z tego powodu poczucie winy, czują się niejako współwinne, szczególnie jeśli otoczenie przyzwala bądź przymyka oko na stosowanie przemocy. W kontekście przemocy seksualnej raz jeszcze należy przypomnieć - brak zgody to jest brak zgody. Koniec kropka - stanowczo podkreślił w rozmowie z WP Kobieta.

Profesor dodał również, że należy odróżnić fantazjowanie od chęci realizacji wytworów naszej wyobraźni.

Fantazje o przemocy seksualnej faktycznie są często spotykane, ale to nie oznacza od razu chęci ich realizacji. Coś, co jest podniecające w wyobraźni, niekoniecznie musi być wcielane w życie, należy to wyraźnie rozdzielić. Wiele osób fantazjuje o tym, że np. lata, a nie każdy zapisuje się na zajęcia z paralotniarstwa czy skacze ze spadochronem. To są dwie różne rzeczy - powiedział Lew-Starowicz.

Zgadzacie się z psychiatrą co do szkodliwości promowania tego typu wzorców, czy podobnie do Lipińskiej, nie widzicie w tym problemu?

KOMENTARZE
(240)
Ccx
2 tyg. temu
Bo niektórzy zamiast słuchać lekarzy seksuologow słuchaja baby z ujemnym iq, jakiejś autorki harlekina z koziej wolki. Gratuluję.
Weronika
2 tyg. temu
Książki nie czytałam, ale film "służbowo" obejrzałam. Po 20 min. miałam dość. Kobiecość wg twórców sprowadzona została do wulgarnych dialogów ( same żaby lecą z ust kobiet na ekranie), wyzywających ubrań, infantylnych zachowań, wg których sensem naszego życia jest picie szampana, chodzenie po drogich sklepach z kartą kochanka, seks szybki i wypaczony emocjonalnie. Zupełnie nie jest to moja estetyka relacji, zachowań damko-męskich, ale zastanawiam się i mocno obawiam czy to nie będzie wzorzec relacji damko-męskiej dla obecnych nastolatków? Czy kobiecość nie może być delikatna, zwiewna, tajemnicza, niedopowiedziana tylko walić po głowie butami na koturnie krótką sukienką ledwo zasłaniającą pępek? W tak przedstawionej "rzeczywistości" autorka jest niespójna-krzyczy, że jest feministką za wolnym seksem, a uprzedmiotowiła główną postać do roli wycieraczki z jakąś rozmazaną w tle historią "big love". Brakuje w filmie granicy między BDSM ( dwie strony wyrażają zgodę na takie zachowanie) , a gwałtem. I co do gwałtu w pierwszej scenie-w realnym świecie kobiety gwałcone jeśli się nie bronią to mają cały wachlarz powodów, ale to nie znaczy, że chcą być gwałcone!. Bo można być gwałconą i się nie bronić, bo: jest zależność służbowa i stracę pracę o którą ciężko i mam na utrzymaniu dzieci, usłyszą dzieci za ścianą jak mąż gwałci ( gwałty w 4 ścianach), bo odejdzie i zostawi bez środków do życia, bo pobije i zastraszy....Ta pierwsza scena w filmie nie jest jednoznaczna, bo niejednoznaczny jest wyraz twarzy stewardessy po całym zajściu, niemniej daje refleksję do przemyśleń czy to miało być BDSM czy coś co przekroczyło tę granicę i jest misz maszem pojęć? Film porażka-ciasto kakaowe udające tiramisu, a Pani Blance życzę więcej przeczytanych książek, mniej niechlujstwa w wyrażaniu myśli o relacjach ludzkich, więcej estetyki i spójności w tym co mówi i co pokazuje na ekranie.
Miki
2 tyg. temu
Bardzo wulgarna kobieta i nie wiem gdzie zamierza znaleźć mężczyznę, który ją poszanuje. Takich kobiet mężczyżni siłą rzeczy nie szanują, bo one tego nie wymagają. Coż, szalone jest to że ona pretenduje do bycia jakimkolwiek autorytetem w czymkolwiek. Na przykład Kora mawiała że miłość jest cudna, nagrywała piękne delikatne kobiece utwory.. a u Lipińskiej gwałty oralne w samolocie. W ten sposób, promując się na feministkę i artystkę (o zgrozo), obraża ludzi a z siebie robi błazna. Sama siebie zaorała, a jej czytelnicy razem z nią. W zasadzie nie trzeba jej jechać wcale.
Asm
2 tyg. temu
Domyślam się jak walczyła o wyższą pensję.....
mia
2 tyg. temu
Nie zdziwcie się jak za jakiś czas w tv będą nagłaśniane przypadki, że wasze córki zostały porwane przez psychopatów i wiezione aby ich pokochały :) przecież to takie fajne i podniecające :) gratuluje, dokąd zmierzasz świecie...
Najnowsze komentarze (240)
Kasia
2 tyg. temu
Jaa tam jestem zadowolona i z książki i z filmu czekamy na następne książki i filmy poprą to miliony fanek
EmilaDąbkowsk
2 tyg. temu
Uważam że jeśli ktokolwiek ma jakikolwiek problem z opisami scen seksualnych czy to w książce czy też w filmie to poprostu niech nie czyta i nie ogląda. To proste nie podoba Ci się to nie krytykuj tylko nie czytaj/oglądaj. Ja wprost zakochałam się w książkach, no film jak dla mnie trochę okrojony z fabuły ale też dobrze zrealizowany. Jestem ZA !!!!!! I uważam że Blanka mogłaby napisać dalszy ciąg losow Laury Massima no i Nacha oczywiście. A jeśli chodzi o ekranizacje to serial mógłby przekazać dużo więcej wątków fabuły. Ale co by nie było wielki szacunek i ukłon w stronę autorki.E i jeszcze jedno czemu Ci co tak krytykują pisze pod nickami E nie podadzą sojego imienia i nazwiska. Ja się nie wstydzę swojej opini!!!!
Ten ktoś
2 tyg. temu
A o jakim gwałcie mowa? Która dziewczyna po gwałcie ma uśmiech na twarzy?
Ewunci16
2 tyg. temu
Ja bym chciała wiedziec, gdzie jest mowa o jakimś gwalcie ?
poleczka
2 tyg. temu
Ani w książce ani w filmie NIE MA żadnego gwałtu. Laska się ślini i jeszcze oblizuje a ludzie pierniczą że to gwałt.
SsS.
2 tyg. temu
Moim zdaniem to polski grey, albo wpada w gusta albo nie, w grey’u tez jest traktowana jak kobieta która nie ma zdania, która musi być posłuszna, książka extra, film dla mnie nie wykorzystał potencjału całej historii i tyle, lubisz klimaty takich książek/filmów to wie ze więcej jest takich historii gdzie kobieta jest jako przedmiot traktowana, jeśli nie wpada Ci to okej jeśli tak to spoko i tu temat się kończy
dona9
2 tyg. temu
po to jest książka żeby ją czytać po to jest film żeby oglądać i po to jest to wszystko żeby się przy tym dobrze bawić i czerpać z tego przyjemność..a po co są krytycy?żeby zniesmaczyć nam czytanie książek i oglądanie filmów a tylko dlatego że dostają za to pieniądze i tak wygląda ich praca zrujnować to co ktoś napisał i dostać za to kasę...no to pracujcie sobie na to dalej..a my i tak będziemy dalej czytać i oglądać a was mamy w d.... i wasze zdanie...pa..pa
dona9
2 tyg. temu
po to jest książka żeby ją czytać po to jest film żeby oglądać i po to jest to wszystko żeby się przy tym dobrze bawić i czerpać z tego przyjemność..a po co są krytycy?żeby zniesmaczyć nam czytanie książek i oglądanie filmów a tylko dlatego że dostają za to pieniądze i tak wygląda ich praca zrujnować to co ktoś napisał i dostać za to kasę...no to pracujcie sobie na to dalej..a my i tak będziemy dalej czytać i oglądać a was mamy w d.... i wasze zdanie...pa..pa
dona9
2 tyg. temu
człowieku daj żyć innemu człowiekowi..nad czym się tak spuszczacie?to jest tylko książka tylko film...tacy ludzie którzy to piszą piszą dla ludzi nie dla kosmitów piszą o rzeczach które ktoś może przeżył może przeżyje bo będzie chciał...nie chcesz czytać o tym nie chcesz tego oglądać to tego nie rób i się zamknij bo widocznie to nie jest dla ciebie..to jest jakaś fantazja marzenie zabawa na tym polega pisanie książek i dlatego je czytamy bo nie mamy tego wszystkiego w życiu a jakąś część odnajdujemy w książkach...książka to jest coś co odrywa nas od rzeczywistości i po to ma być a nie po to żeby pisać jakieś bzdury i się użalać ,,jaka ja jestem nieszczęśliwa oburzona zniesmaczona gwałt co oni wypisują...jak ci nie pasuje to przeczytaj sobie gazetkę dobre rady albo dobre przepisy na sałatkę i nie będziesz miała problemu...ludzie powtarzam to jest tylko książka film bawmy się oglądajmy czytajmy nie krytykujmy ta książka i film to wyobraźnia i fantazja marzenie a może ktoś to przeżył...jaki jest sens to krytykować...odpieprzcie się od niej bo napisała dobrą książkę bo z tego wyszedł dobry film...zazdrość?że tego nie przeżyłaś?i nie przeżyjesz?możesz sobie napisać książke o kosmitach masz prawo i nikt ci tego nie zabroni możesz sobie napisać co tylko chcesz i to jest do czytania i oglądania a nie krytykowania...bo po tą są książki żeby je czytać a filmy po to żeby oglądać a nie po to żeby głupio dyskutować bo ci z tych dyskusji nic nie przyjdzie i książki nie napiszesz :)))))))))))))))
Kawka
2 tyg. temu
Niech Pani sobie pisze nawet 100 książek w ciągu roku. Nikt mnie nie zmusi do przeczytania choćby jednej frazy tak "płodnej" pisarki, której jedynym przejawem inteligencji są okulary 0. Słuchać tejże "autorki" w rozmaitych wywiadach- kara. Jednego nie rozumiem- lansowamia takiej tfurczosici (błąd specjalny) przez EMPIK i TVN....
Pelagia
2 tyg. temu
Nie podobał się film
Wiola
2 tyg. temu
Poszłam do kina żeby zobaczyć od polskiej produkcji coś innego niż komedie wiecznie z tymi samymi aktorami i jestem zadowolona. Jeśli komuś nie podoba się film czy książka to jego indywidualna sprawa A autorka napisała tylko to co miała w głowie i mogę się założyć że nie jedną kobieta chciała by przeżyć taka przygodę ale się do tego nie przyzna bo jak jest za różowo to też się to nudzi .A co do sceny,, gwałtu ,,nie widziałam żeby kobieta wzywala pomocy wręcz przeciwnie podobało jej się to wnioskuje po jej uśmiechu do aktora .HEJT JEST SMIESZNY jeśli się wam nie podoba nie oglądajcie nie czytajcie i nie komentujcie .pozdrawiam
Gość
2 tyg. temu
Nie rozumiem tych zachwytow filmem i glownym bohaterem.Jak to on macho i ze wcale nie bylo tam gwaltu w tym samolocie.Ciekawe czy glupie baby by tak bronily tej sceny gdyby Masimo byl biedny,niski i łysawy.Hahaha
Ela
2 tyg. temu
Osobiście książki nie przeczytałam, na filmie owszem byłam, czy mnie zaskoczył? Oczywiście że nie, sama historia 'miłosna' miała jakiś charakter, sceny seksu i rzekomego gwaltu kazdy powinnenn ocenić według własnego uznania, własnych fantazji i przede wszystkim nie krytykować.... Film jest jaki jest nominowany do jakiejkolwiek nagrody nigdy nie będzie...... Macie prawo do wyrażania swoich opinii na tematy filmu a hejt skierowany w sama Blankę Lipińską jest nie na miejscu. Kobieta przelała na papier wszystkie swoje myśli, swoje fantazje i skryte marzenia. Jest zwykłą kobietą jak każda z nas. Zrobiła co chciała,może tymi książkami spełniła swoje marzenia. To że książka jest napisana infantylnym językiem, słabym, lekkkim i kolokwialnym językiem polskim to nic nie znaczy... Każdy robi co może, nie każdy musi być wybitnie wykształcony najwyraźniej jak tu wielu z was. Ja na temat filmu i książki nie jestem w stanie za wiele powiedzieć bo nie jest fanką takiej katergori lecz jednak powiem coś do was. Zazdrościcie Lipińskiej i teraz wylewacie to wszystko tutaj, bo potrafiła coś zrobić, bo potrafiła zpelnic swoje marzenia o wydaniu książki mimo że może jest to komleptną klapą ale dokonana tego a nie siadzlala na tyłku przed komputerem jak wy, wiedzcie jedno że ten sukces jest tylko i wyłącznie dzięki wam, to wy to wszystko napędzacie tą swoją falą hejtu, to właśnie dzięki wam teraz ona wie że film się sprzedał ze o nim gadaliście, wy tu płaczecie nad rzekomym gwałtem, który zdecydowanie nie był gwałtem w filmie a jej wpływają pieniądze na konto za produkcję filmu.... I to wszystko wy napędzacie gdyby nie ten hejt, film by już dawno był zapomniały 3 dni po premierze
...
Następna strona