Trwa ładowanie...
Przejdź na
Kokosimo
|
aktualizacja

Magdalena Stępień żali się na koszty utrzymania w Izraelu: "Gdyby nie wsparcie rodziny, jadłabym tu SUCHY CHLEB. I tak to robię"

910
Podziel się:

W obszernym wywiadzie udzielonym portalowi kobieta.pl Magdalena Stępień poruszyła m.in temat zbiórki na chorego syna, którą ściągnęła na siebie gromy. 30-latka przekonuje, że ledwo wiąże koniec z końcem, a alimenty od Jakuba Rzeźniczaka w wysokości 3 tysięcy nawet w małym stopniu nie starczają na jej potrzeby. "Ciągle sprzedaję to co mam, ale to kropla w morzu" - twierdzi celebrytka.

Magdalena Stępień żali się na koszty utrzymania w Izraelu: "Gdyby nie wsparcie rodziny, jadłabym tu SUCHY CHLEB. I tak to robię"
Magdalena Stępień otworzyła się w szczerym wywiadzie (Instagram)

Choć los rzuca pod nogi Magdaleny Stępień kolejne kłody, modelka nie poddaje się i desperacko walczy o jak najszybszy powrót jej synka do zdrowia. Na szczęście izraelscy lekarze wykluczyli u Oliwiera śmiertelny gen, który został wykryty u chłopca w Polsce. Oznacza to, że po usunięciu połowy wątroby będzie mógł wrócić do normalnego życia.

Nie oznacza to jednak, że walka Magdy dobiega końca. Okazuje się, że 450 tysięcy złotych, które celebrytka zebrała przy pomocy zbiórki, starczy jedynie na pokrycie kosztów operacji. W celu nagłośnienia kolejnej zrzutki na leczenie syna, którą ostatnio zorganizowała, Stępień udzieliła obszernego wywiadu dla portalu kobieta.pl. Ujawniła w nim między innymi kulisy kosztownej kuracji chłopca, przekonując, że - wbrew wyobrażeniom co poniektórych - ledwo wiąże koniec z końcem. Odniosła się też do fali hejtu, która wylała się na nią po utworzeniu zbiórki.

Zobacz także: Zero od jurorów z Ukrainy oraz co pogrążyło Ochmana

Było mi bardzo ciężko, ale przyjaciele tłumaczyli mi, skąd to się bierze - zdradziła. Tata Oliwiera jest medialną osobą, to ma wpływ na to, że ludzie myślą, że jesteśmy bogatymi ludźmi. Tylko, że mało kto dysponuje tak dużymi kwotami nagle. Ja wyprzedałam wszystko co mam, nadal sprzedaję. Wszystko jest do zweryfikowania. Najbardziej bolało mnie to, kiedy ludzie mówili, że wydam te pieniądze ze zbiórki na auto czy mieszkanie. Ludzie, przecież istnieje coś takiego jak Urząd Skarbowy. W życiu nie zrobiłabym takiej rzeczy!

Celebrytka zapewniła, że na wszystkie wydatki ma faktury i paragony. Twierdzi też, że z 3 tysięcy złotych alimentów, które dostaje od Jakuba Rzeźniczaka, nie byłaby w stanie utrzymać się tu z Oliwierem.

450 tysięcy złotych, które uzbierałam, poszły na szpital - ujawniła. Ludzie nie wiedzą o tym, że za sam przelew zapłaciłam 16 tysięcy złotych, bo nie miałam konta walutowego. Przecież w takich sytuacjach człowiek o tym nie myśli. Ludzie są okropni, przecież gdybym naprawdę kłamała, to byłoby do sprawdzenia.

Stępień nie kryje rozgoryczenia faktem, że zarzucano jej wyłudzanie pieniędzy, by móc żyć "na poziomie".

Liczyłam na pomoc ojca jej syna, ale jej nie otrzymałam, więc te 30 tysięcy złotych, które zostały ze zrzutki, poszły na hotel tutaj i na życie, na pampersy, na jedzenie - przyznała. Ludzie myślą, że wydałam tu więcej - na wszystko mam podkładkę. Wyobraź sobie: Czy mogłabym kłamać w tak medialnej sprawie? Poza tym - zrzutka jest dobrowolna, to darowizna. Pieniądze wydałam na leczenie mojego syna i na pobyt tu. I na wszystko mam podkładkę. Miałam chwilowe załamanie i wiesz co? Życzę, by nikogo to nigdy nie spotkało. To bolesne.

Ekspartnerka piłkarza Wisły Płock płaci krocie już za sam pobyt w Izraelu. 30-latka liczy na to, że szczery wywiad pomoże jej zebrać niezbędne fundusze i "zakończyć wreszcie ten koszmar".

Tu jest okrutnie drogo, dlatego pieniądze, które dostaję od ojca dziecka plus to co mam ze sprzedaży moich butów czy ubrań idzie na utrzymanie - mówi. Sam hotel to 10 tysięcy złotych miesięcznie. Mieszkam w hotelu przy samym szpitalu i żyję głównie tym szpitalem. Druga zbiórka idzie trochę gorzej, dlatego staramy się robić co możemy, wcześniej nie dawałam wywiadów, to mój pierwszy wywiad, w którym tak dużo o tym mówię. Chcę, żeby ludzie wiedzieli, jak się czuję i co przeżywam. Wiem, że nie zrobiłam niczego źle i to wszystko kiedyś pokażę. Dla wielu osób będzie to szok.

Co więcej, okoliczności zmusiły ją do tego, by wyprzedać swój dobytek, w tym również markowe ubrania. W tych trudnych chwilach mama Oliwiera może liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół.

Jedyne o co proszę to o pomoc w uzbieraniu pieniędzy na dokończenie leczenia. Na operację mamy już pieniądze i za to jestem bardzo wdzięczna. Niestety leczenie po operacji to radioterapia, kilka cykli chemii. Ciągle sprzedaję to, co mam, ale to kropla w morzu. Nie mam nic ponadto i te 3 tysiące alimentów. Gdyby nie wsparcie rodziny, jadłabym tu suchy chleb, a uwierz mi - i tak to robię. Trudno jest być ciągle na świeczniku, łatwo jest wydawać o mnie osąd, ale spokój to to, czego mi teraz najbardziej potrzeba - zakończyła.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(910)
Co to
2 miesiące temu
16 tys za przelew bo nie miałaś ko ta walutowego? Co zayyyyy powstrzymam się masakra a to do banku nie można było isc założyć konto w 15 min?
Aleksandra
2 miesiące temu
Nie jest prawda, ze w CZD wykryto ten gen, a w Izraelu go wykluczono. W CZD nie było wykonane w ogóle takie badanie, ponieważ Magdalena wyjechała. Poza tym 30 tys. ze zbiórki na operacje syna, zostało wykorzystane m.in. na Twoje utrzymanie w Izraelu. Utrzymuj się sama, a nie ze zbiórek. Zbiorka była na konkretny cel. Jeśli nie było Cię stać na wyjazd do Izraela trzeba było leczyć syna w Polsce. Wśród rodziny, bliskich i ojca dziecka. W Polsce syn byłby już po operacji. Leczenie nie byłoby inne niż obecne. Proszę nie wzbudzać litości, współczujemy Pani, ale nie jest Pani jedyna samotna, potrzebująca pomocy matka chorego dziecka. Najwyzszy czas przestać robić z siebie cierpiętnice, która nie jest w stanie utrzymać się z 3000 złotych alimentów.
gosc
2 miesiące temu
Od zbytków i problemów pierwszego świata aż do suchego chleba… ciekawa ścieżka instagramowej kariery…
nnn
2 miesiące temu
zbiórka nie idzie w 2 dni wiec cyk artykulik przypominający
Edzia
2 miesiące temu
Czegoś tu nie rozumiem. Pierwsza zbiórka z tego co kojarzę znacznie przewyższyła oczekiwaną kwotę. Ponadto nie wydała sporej sumy na transport medyczny i operację, co powinno oznaczać, że zostało jej na koncie bardzo dużo pieniędzy. Gdzie one się podziały? Przecież to nie 2 tysiące tylko gigantyczne kwoty. Nie ma na nic faktur, dokumentów ze szpitala, zero transparentności w tym wszystkim. Wątpię szczerze, aby wpłacający mieli w zamyśle opłacanie drogiego hotelu, wyżywienia, szamponów i innych środków do pielęgnacji, pampersów i widocznych na zdjęciach wizyt w salonie kosmetycznym. Ludzie wpłacają na leczenie jej syna. Tylko i wyłącznie. To ona wybrała drogi Izrael wiedząc, że za wszystko muszą zapłacić zwykli ludzie. Nawet za jej pobyt i wyżywienie. Jak się groszem nie śmierdzi, to nie porywa się na Izrael. Ludzie podarowali jej mnóstwo pieniędzy, nie zobaczyli dotąd żadnych konkretnych dokumentów. Na pewno super czują się drobni ciułacze o dobrym sercu, którzy wpłacali po 5 i 10 zł, a ona przez swoją głupotę i chyba ograniczenie umysłowe oddała bankowi 16 tys. złotych...To kwota jakiej większość z jej darczyńców na oczy nie widziała i zobaczy. Widać że w życiu ciężko nie pracowała i nie zna wartości pieniądza. Łatwo wyciąga po niego ręce i jeszcze łatwiej wydaje. Co ona pocznie jak zbiórki się skończą?
Najnowsze komentarze (910)
Anonim
2 tyg. temu
Suchy chleb popijany prosseco z przyjaciółka... może to ta dieta cud, żeby wrócić do formy sprzed ciąży.
fghjjj
miesiąc temu
Z wywiadu w Party wynika ,że RZeznik chce leczyć dziecko w Stanach Zjednoczonych czyli hipoteza ,że matka miała kaprys wywożąc dziecko z kraju bo wszędzie jest takie samo leczenie jest niesprawiedliwa
Gość
2 miesiące temu
Zbiórka jest na operacje a na story ig powiedziała ze to na opiekę pooperacyjna.
4783
2 miesiące temu
To już nie Malediwy tylko suchy chleb???
Jaaaaa
2 miesiące temu
Jutro w gazecie Party ukaże się wywiad z Rzeźniczakiem. Nagłówek głosi,, Walczę o szpital dla syna,, Zaczyna się!!! Ciekawe co powiedział w Tym wywiadzie.... Znowu będzie afera.
Wyłudzenie
2 miesiące temu
Całkiem spora kwota została zebrana na zrzutce. Nie została rozliczona. I nikt się nie kwapi by ją rozliczyć. Pytający o rozliczenie blokowani są na Instagramie. Teraz zbierana jest jeszcze większa kwota przez siepomaga ale zbiórka nie zaskoczyła jak pierwsza - dwa tygodnie do końca i połowa kwoty. Trzeba zagrać na emocjach - może uda się kolejny raz. Ludzie zapłacą za leczenie dziecka i utrzymanie mamy. Sponsor był, jest i będzie potrzebny, przyzwyczajenia do lekkich i łatwych pieniędzy się nie zmieni.
Info
2 miesiące temu
Fundacja Siepomaga jest w posiadaniu szczegółowej dokumentacji medycznej dziecka. Zebrane środki na leczenie rozliczane są na podstawie faktur i przekazywane bezpośrednio do szpitala w Izraelu.
Masakra
2 miesiące temu
Ale ta Nowicka nowa Rzezniczaka ma parcie na instagrama
Potyr
2 miesiące temu
Madzia dziękuję darczyńcom za kasę...robiąc sobie fotkę przed kościołem. Dziwne że dziecko przy takiej chemii wystawiane jest na słońce...
Zdrowia dla M...
2 miesiące temu
Gdybym była na jej miejscu, zapewne nie mialabym w sobie tyle siły i samozaparcia - pozwoliłabym dziecku odejść... Podziwiam siłę jej charakteru, pomimo tylu trudności, hejtu w necie, robi wszystko co w jej mocy, byleby tylko uratować dziecko. Przecież mogłaby mieć kolejne? Z lepszym partnerem? Przecież to jeszcze niemowlak, niby żadna strata... To pokazuje, jak bardzo nie nadaję się na matkę. A jednak gdybym zaszła w ciążę, musiałabym urodzić w tym chorym kraju. Zgotowałabym dziecku katorgę - taką, jak i moja matka zgotowała mi a jej, jej matka. Kobiety, które nie chcą mieć dzieci powinny mieć do tego pełne prawo - abo, sterylka, darmowa antykoncepcja. Inaczej wciąż będzie wiele złamanych psychicznie osób.
Kasiakasia
2 miesiące temu
Powinni odebrać jej dziecko . Ona jest niezrównoważona
Kaśka
2 miesiące temu
Co trzeba zrobić aby Sie Pomaga zwróciło wplaconą darowiznę na konto M. Stępień ?
Gość
2 miesiące temu
Jak dla mnie frajerzy niech wpłacają. Skoro nie potrzebują faktur na to na co idzie kasa. Ja nie wpalcilem ani grosza i nie mam zamiaru. Po tym co tutaj widzę ,to niezły cyrk ta panna odwalą. W pl inflacja prawie 13% drogo jak cholera. Pensje stoją w miejscu,do lekarza dostać się to cud. Ale skoro ktoś lubi finansować takie rzeczy to jego sprawa. Na jednej zbiórce się nie skończy, potem będą następne i następne. Idźcie do Bociana po pożyczkę już za wczasu ludzie. Nie bez powodu nikt znany tego cyrku nie udostępnia. Małemu życzę zdrowia i spokoju bo nie on jest winny ze ma takich rodziców. A matce niech się ogarnie bo to w jej gestii jest ogaraniac leczenie dla dziecka a nie w kwestii obcych ludzi.
Gość
2 miesiące temu
Mam pytanie,powiedziała na story ze zebrano już kasę na operacje. A co z kolejnymi 300 tys? Na co to?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie