Maja Sablewska zajechała na manicure furą za PÓŁ MILIONA ZŁOTYCH (ZDJĘCIA)
Maja Sablewska postanowiła zrobić dla siebie coś miłego i pognała do salonu kosmetycznego, żeby zrelaksować się podczas manicure. Paparazzi przyłapali celebrytkę, kiedy w świeżo zrobionych paznokciach wsiadała do swojej G klasy. Zapachniało luksusem?
G klasę kochają celebryci na całym świecie - swojego mercedesa ma m.in. Kylie Jenner, Bradley Cooper, a w Polsce - choćby 22-letni influencer Jasper, który weźmie udział w najnowszej edycji "Tańca z Gwiazdami". Samochód charakteryzuje specyficzna kanciasta linia i cena, która potrafi przyprawić o zawrót głowy. Koszt takiego auta oczywiście zależy od rocznika - modele z lat 90. mogą kosztować do 150 tys. zł, natomiast te nowe - nawet pół miliona złotych. Maja Sablewska jeździ Mercedesem klasy G W463 - jej cacko warte jest właśnie ok. 500 tys. zł. Celebrytka wyruszyła nim do salonu kosmetycznego, gdzie została zauważona przez fotoreporterów.
Od stóp do głów odziana w czerń gwiazda po zakończonej usłudze z rozwianym włosem opuściła salon i skierowała się do swojego rydwanu. Tym razem Mai Sablewskiej udało się zaparkować zgodnie z kodeksem ruchu drogowego - celebrytka należy do niechlubnego grona osób z tendencją do stawania na zakazie. Była menadżerka Dody nawet w salonie kosmetycznym nie zdjęła z nosa wielkich okularów przeciwsłonecznych, a po zabiegu błyskawicznie czmychnęła z powrotem do auta.
Maja Sablewska w salonie kosmetycznym.
Maja Sablewska wsiada do G klasy.