Marcela Leszczak wymownie o MIŁOŚCI i rozczarowaniach: "Człowiek, którego kocha się nad życie, z dnia na dzień może STAĆ SIĘ KIMŚ OBCYM"
Marcela Leszczak podzieliła się z fanami kolejnym osobistym wpisem, w którym zdradziła, czego doświadczyła i nauczyła się na przestrzeni ostatnich tygodni. Jak przyznała, wciąż wierzy w miłość i wie, że można zakochać się więcej niż jeden raz.
Ostatnie miesiące upłynęły dla Marceli Leszczak pod znakiem życiowych rewolucji. W połowie ubiegłego roku zaczęły pojawiać się spekulacje na temat kolejnego już rozstania celebrytki z Michałem Koterskim. We wrześniu uczestniczka "Top Model" potwierdziła, że ich małżeństwo przechodzi kryzys. Niedługo później ustaliliśmy, że złożyła pozew rozwodowy. Dziś Marcela i Misiek próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Choć ich relacja należy już do przeszłości, pozostają w kontakcie ze względu na syna i starają się razem uczestniczyć w istotnych dla niego momentach.
Leszczak czeka na rozwód z Koterskim. Ujawnia, że marzy o ślubie kościelnym, rodzinie i zdradza, że nigdy nie była Koterska
Marcela Leszczak o miłości i rozczarowaniach. Wymowny wpis
Ostatnio Marcela Leszczak dość często publikowała w sieci zdjęcia i nagrania w towarzystwie biznesmena z Gdyni. Chwaliła się m.in. wspólnym sylwestrem, zagraniczną podróżą i romantycznymi kolacjami. Wszystko wskazuje więc na to, że w jej życiu uczuciowym rozpoczął się już nowy rozdział. Podobny wniosek można wysnuć po przeczytaniu jej najnowszego wpisu. Celebrytka ujawniła, czego doświadczyła i nauczyła się w ostatnich tygodniach. Wspomniała m.in. o weryfikowaniu przyjaźni, miłości i rozczarowaniach.
To dopiero końcówka stycznia, a tak wiele wydarzyło się w ostatnich miesiącach jakby minęło co najmniej kilka lat! Nie macie też takiego wrażenia? - rozpoczęła, a następnie podzieliła się czterema wyznaniami.
Po pierwsze, wielu z was wie, bo o tym dzieliłam się z wami od dziecka, mam emetofobię. Każdy, kto zmaga się z jakąś fobią wie, jaka jest jakość życia. Starcie z moim lękiem miałam 28.12.2025 r. i przeżyłam. Byłam wtedy sama z Frysiem w domu i poradziłam sobie.
Po drugie, moje życie zweryfikowało "przyjaźnie", które trwały, bo były komfortowe dla drugiej strony.
Po trzecie, zrozumiałam, że człowiek, którego kocha się nad życie z dnia na dzień może stać się kimś obcym.
Po czwarte, czy wierzę w miłość? Tak. Czy można zakochać się więcej niż jeden raz? Tak.
Weszłam bardzo mocnym i pewnym krokiem w ten rok, ale muszę sobie jeszcze bardziej zaufać i zaopiekować się w końcu sobą, bo, choć ostatnie lata pokazywałam wam tylko siebie, to moje życie nie kręciło się wokół mnie - skwitowała Leszczak.
Spodziewaliście się takiego wyznania po Marceli?