Masażystka UJAWNIŁA CIĄŻĘ Wersow, zanim została ogłoszona! "Krzyczy na cały głos: "PREGNANT, PREGNANT" (WIDEO)
Choć Wersow i Friz starali się utrzymać radosną nowinę w tajemnicy, część internautów miała dowiedzieć się o ciąży influencerki jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem. Teraz internetowi twórcy postanowili ujawnić kulisy całej sytuacji i odnieść się do krążących w sieci plotek.
Weronika "Wersow" Sowa i Karol "Friz" Wiśniewski to jedni z najpopularniejszych twórców internetowych w Polsce. Oboje zdobyli rozpoznawalność dzięki działalności na YouTubie i w mediach społecznościowych - Friz jako założyciel projektu Ekipa, który przez lata bił rekordy popularności w sieci, a Wersow jako influencerka, wokalistka i autorka własnych projektów skierowanych do młodszej publiczności. Z czasem stali się także jedną z najgłośniejszych par polskiego internetu. W 2023 roku influencerzy powitali na świecie córkę Maję, a niedawno podzielili się z fanami radosną wiadomością, ogłaszając, że spodziewają się kolejnego dziecka.
Masażystka ujawniła ciążę Wersow, zanim została ogłoszona
Okazuje się, że część internautów dowiedziała się o ciąży Wersow nieco wcześniej niż pozostali fani. W jednym z najnowszych materiałów Ekipy Fusialka zdradziła, że jeszcze przed wielkim ogłoszeniem napisał do niej znajomy, informując, że "Werka jest w ciąży", o czym dowiedział się od znajomej masażystki, która - ze względu na stan influencerki - nie mogła wykonać konkretnego masażu. Kartoni wyjawiła, że również widziała komentarze i TikToki na ten temat. Wiśniewscy postanowili odsłonić kulisy historii.
Poszliśmy z Karolem na masaż w sylwestra. Ja dzwoniłam do nich, że jestem w ciąży, i czy dadzą radę wykonać ten masaż. I później pani każe mi się położyć na brzuchu, a ja, że nie mogę na brzuchu, że zgłaszałam, że jestem w ciąży - wspominała Weronika.
Powiedzieliśmy, że było mówione, że w ciąży, a ona wyszła z tej sali i krzyczy na cały głos "pregnant, pregnant", a tam jacyś ludzie - wtrącił Friz.
Tam pracuje recepcjonistka, która ma ok. 20 lat. Tak jej się ręce trzęsły, jak nas obsługiwała, że było już wiadome, że to jakaś nasza widzka. Potem się pytała, czy może sobie z nami zrobić zdjęcie. Więc trochę podejrzewaliśmy, że to może gdzieś wyjść, ale mieliśmy taką cichą nadzieję, że nie wyjdzie - opowiadała Wersow.
Zobacz także: 3-letnia córka Wersow bawi się luksusowymi kosmetykami, które trzyma w saszetce za 5 TYS. ZŁ. Fajnie ma?