Mąż Andziaks relacjonuje sytuację w Dubaju. "Wiadomości o hukach są prawdziwe, natomiast ludzie żyją w miarę normalnie"
Andziaks i Luka przylecieli do Dubaju świętować 11. rocznicę związku i znaleźli się w centrum rozruchów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Influencer zaapelował do fanów.
W sobotę, 28 lutego, Iran został zaatakowany w ramach skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Izrael i Stany Zjednoczone. W reakcji Teheran przeprowadził uderzenia na amerykańskie bazy wojskowe na Bliskim Wschodzie. Irańskie media państwowe poinformowały także o ataku na Dubaj, gdzie odnotowano serię eksplozji. Do wybuchów doszło między innymi w prestiżowej dzielnicy Palm Jumeirah, znanej z licznych luksusowych hoteli, często wybieranych również przez polskich turystów.
Aktualnie w Dubaju przebywa kilku polskich influencerów. Są to m.in. youtuber Jawor wraz z ciężarną żoną Zukollą, a także Andziaks i Luka z całą rodzinką - pięcioletnią córką Charli i dwumiesięcznym synkiem Franco. Jawor poinformował widzów, że stara się jak najszybciej zorganizować powrót do Polski. Ze strony Andziaks i Luki nie padły takie deklaracje. Influencerzy starają się za to regularnie relacjonować widzom, jak wygląda sytuacja w mieście.
Andziaks kupi dom w Dubaju? "Takie posiadłości kosztują"
Luka pokazał, jak ludzie relaksują się nad basenem w Dubaju
W nocy był ogień, dymy i sygnały alarmowe, natomiast w dzień w niektórych dzielnicach Dubaju, zdaniem influencera, życie toczy się tak, jakby nic się nie stało.
Nasz hotelowy basen. Wiadomości o hukach są prawdziwe, natomiast ludzie żyją tutaj w miarę normalnie. Respekt do sytuacji jest zachowany, natomiast nie ma paniki. Może dla jasności powiem, że piszę o miejscach, w których my przebywamy. Nie wiem, jak jest wszędzie