Michał Szpak zaliczył WPADKĘ na "Sylwestrze z Dwójką": "Straszna profanacja" (WIDEO)
Podczas sylwestrowej zabawy w Katowicach Michał Szpak wziął na warsztat wielki hit zespołu Kiss. Wokalista wyłożył się jednak na rockowym szlagierze, zapominając końcowych słów refrenu. W internecie nie zabrakło słów krytyki, choć wielu komentujących stanęło po jego stronie.
Zapominanie tekstów piosenek to już niemalże coroczna tradycja w wykonaniu artystów pojawiających się na koncertach sylwestrowych. Od wielu lat wyłapujemy błędy, przekręcone słowa lub po prostu milczenie wykonawców w momencie, kiedy powinni wyśpiewywać kolejne wersy. W ubiegłym roku tego typu wpadkę zaliczył Smolasty, a 2 lata temu Viki Gabor stworzyła niemal nową warstwę liryczną wielkiego hitu "Co z nami będzie".
Tym razem nieznajomością słów wykazał się Michał Szpak. Wiele wskazuje na to, że wykonawca, który zaprezentował rozgogoloną klatę, bardziej niż do treningów pamięciowych przyłożył się do doboru stylizacji i fantazyjnego makijażu. Wpadka miała miejsce podczas wykonywania niezapomnianego przeboju końca lat 70., "I Was Made for Lovin’ You" z repertuaru grupy Kiss.
Michał Szpak o Edycie Górniak. "Ona jest teraz w swoim świecie"
Występ Michała Szpaka podzielił internautów
Piosenkarz wyśpiewał prawie cały refren utworu. Tuż przed jego zakończeniem nagle zamilkł, dając wybrzmieć samemu podkładowi dźwiękowemu. Do samego końca robił jednak dobrą minę do złej gry, krocząc dumnie po scenie.
W komentarzach doceniono śpiewanie Michała Szpaka na żywo, co, jak dobrze wiemy, nie zawsze uchodzi za standard. Co ciekawe, wielu internautów znalazło wytłumaczenie dla zaistniałej sytuacji, zrzucając winę na obsługę techniczną. Niektórzy uważają też, że wokalista celowo odsunął mikrofon od ust.
To chociaż oznacza, że nie śpiewa z playbacku; Nie myli tekstu, tylko pewnie był problem z odsłuchem; Ważne to, że wolał nie śpiewać, niż śpiewać coś innego; On tak robi, żeby ludzie śpiewali; Oglądałam i myślałam, że to jest zamierzone; Zdarza się najlepszym; I tak go kochamy - czytamy na TikToku.
W opinii części komentujących Szpak powinien bardziej się postarać oraz popracować zarówno nad znajomością tekstu, jak i jego interpretacją. Ponadto zarzucono mu niewystarczającą ilość autorskiego repertuaru.
Żeby tej piosenki nie znać i jeszcze wiedzieć, że będzie się ją śpiewać przed każdym i się jej nie nauczyć, to wstyd; 4 razy się pomylił do tego momentu; Straszna profanacja wybitnego utworu Kiss, nie da się tego słuchać; Po premii mu; Następna gwiazda bez swoich piosenek; Pan cover - napisali.
Faktycznie dał plamę?