Michał Wiśniewski o walce z przewlekłą chorobą: "Chowałem paznokcie, bo ICH NIE BYŁO"
Michał Wiśniewski od lat zmaga się z łuszczycą. Podczas wizyty w "Pytaniu na Śniadanie" wokalista opowiedział swoich doświadczeniach z przewlekłą chorobą skóry i rozmaitych formach leczenia.
Michał Wiśniewski odwiedził studio "Pytania na Śniadanie", gdzie podzielił się swoimi doświadczeniami związanymi z łuszczycą. Choroba, która pojawiła się u niego około trzydziestki, atakuje przede wszystkim skórę, w tym łokcie, kolana i paznokcie. Piosenkarz wyznał, że początkowo myślał, że zmiany skórne na jego ciele to pamiątki po występach scenicznych.
ZOBACZ: Michał Wiśniewski BEZ KOSZULKI bawi się z kolegami w górach, a Pola dzieli się nową refleksją o życiu po rozstaniu... (FOTO)
Dominika Tajner o rozwodzie Wiśniewskiego: "Dobrze by mu zrobiło pobycie samemu"
Michał Wiśniewski o walce z łuszczycą
Z czasem jednak dostrzegł, że objawy mocno się nasiliły.
Paznokcie schodziły, one wyglądały jak paznokcie grzybiczne. (...) Prowadząc z Agatą Młynarską program "Świat się kręci", robiłem paznokcie jak kobieta, albo chowałem je, no bo ich nie było. Wyglądało to po prostu niefajnie. Chciałem powiedzieć obrzydliwie, ale dla osoby, która nie wie, czym jest łuszczyca, no to wygląda to obrzydliwie - wyznał.
Wiśniewski przeszedł przez różne etapy terapii, zaczynając od maści sterydowych, które dawały jedynie chwilową ulgę. Kolejnym etapem była podróż do Jordanii nad Morze Martwe, gdzie zauważył poprawę, ale wciąż zmagał się z problemami z paznokciami. Trzecim krokiem była intensywna kuracja kwasowo-siarkowa.
Trafiłem na Szaserów. Leżałem w kąpielach kwasowo-siarkowych, co nie jest przyjemne, ale robiłem to przez dwa, trzy lata.
Ostatecznie Wiśniewski zgłosił się po pomoc do prof. dr hab. n. med. Witolda Owczarka. Obecnie jest w trakcie terapii, która przynosi efekty.
Raz na miesiąc trzeba się zgłosić. Robić tylko badanie krwi raz na sześć miesięcy. Jesteśmy pod kontrolą lekarza i ten zastrzyk raz na dwa tygodnie powoduje, że odzyskujemy pełen komfort życia. Wypełniamy ankietę, czy coś się zmienia. Lekarz decyduje, dostajemy lekarstwo do ręki.
Obecny w studiu "PnŚ" lekarz wyjaśnił, że choć łuszczycy nie da się wyleczyć w 100 proc., istnieją metody na zniwelowanie jej objawów.
Jeżeli mówimy o chorobie genetycznie uwarunkowanej, możemy spowodować, że nie będzie ktoś miał objawów. Mamy wiele przewlekłych chorób zapalnych, gdzie leczenie polega na tym, że pacjenci, stosując leki, nie mają objawów choroby i są przywracani praktycznie do pełni zdrowia - mówił.