Natalia Przybysz ujawnia, dlaczego przed laty goliła się na łyso. "Nie do końca radziłam sobie z kobiecością"
Natalia Przybysz udzieliła wywiadu magazynowi "Wysokie Obcasy" i podczas rozmowy powróciła pamięcią do początków swojej kariery. Wokalistka goliła się wówczas na łyso. Teraz przyznaje, że przed laty "nie do końca radziła sobie z kobiecością".
Natalia Przybysz zyskała rozpoznawalność za sprawą działalności grupy Sistars, którą tworzyła z siostrą, Pauliną. Do dziś pozostaje jedną z czołowych polskich wokalistek. Nie boi się także otwarcie mówić o ważnych społecznie tematach. Wypowiada się między innymi w kwestii praw kobiet. Kilka lat temu wyznała, chociażby, że była ofiarą molestowania ze strony członka rodziny.
Anna Wendzikowska martwi się modą na przesadną chudość: "Ten wzorzec pojawia się już u dzieci"
Natalia Przybysz zdradza, czemu goliła się na łyso
Niedawno Natalia Przybysz udzieliła wywiadu magazynowi "Wysokie Obcasy". Podczas rozmowy opowiedziała o tym, jak przed laty podchodziła do eksponowania kobiecości.
W dzieciństwie, w środowisku, w którym dojrzewałam, wyłanianie się mojej kobiecości wcale nie było oczywiste ani proste. Bardzo późno zaczęłam się cieszyć swoją kobiecością i ją eksplorować. Z moją siostrą Pauliną przebierałyśmy się w różne stroje, byłyśmy ze sobą blisko, ale inaczej traktowałyśmy swoją kobiecość. Ja z niej w ogóle nie korzystałam – eksponowanie piersi, nóg to była dla mnie zupełna abstrakcja. Kiedy zaczęłam się porównywać do mamy i siostry, zawsze przegrywałam - zdradziła.
W wywiadzie wspomniała także o swojej przygodzie z goleniem się na łyso. Podkreśliła, że w ten sposób rodził się jej feminizm. Przypomnijmy, że Natalia nosiła taką fryzurę w czasach duetu "Sistars", a później w 2013 roku ponownie ścięła włosy.
Cała moja przygoda z goleniem się na łyso z początków drogi muzycznej, kiedy tworzyłyśmy z Pauliną duet Sistars, brała się w dużej mierze z tego, że nie do końca radziłam sobie z kobiecością. Ani się specjalnie nie cieszyłam, że jestem kobietą, ani nie umiałam się w tym odnaleźć. I tak właśnie razem z łysą głową rodził się mój feminizm - wyznała.
W dalszej części rozmowy przyznała, że dziś podchodzi do swojego ciała inaczej i pielęgnuje atrybuty kobiecości.
Teraz świadomie dbam o swoje piersi i o nich nie zapominam. Dotykam ich, wsłuchuję się w nie. Moje piersi jogują i pływają, bardzo to lubią. Chodzę też systematycznie na badania. Korzystam z bezinwazyjnego, bezbolesnego badania piersi kamerą termowizyjną, które pozwala zauważyć zmiany, nie tylko rakowe, ale i zastoje limfatyczne. Daję sobie taki prezent - podsumowała.
Zobacz także: Internauci MIAŻDŻĄ artystów po koncercie "Wodecki Twist": "Zemsta Polsatu na Wodeckim"