Natchniona Ewa Farna porównuje koronawirusa do... "Gry o tron". "Królowie się kłócą, ludzie walczą miedzy sobą"

Piosenkarka wykorzystuje chyba czas kwarantanny, by nadrobić zaległości w serialach... Weszło za mocno?

Ewa Farna i Nocny KrólEwa Farna i Nocny Król
Źródło zdjęć: © East News | East News

W czasie izolacji spowodowanej pandemią osoby publiczne przeniosły swoje medialne i cudowne życia na Instagram. Robiąc transmisje na żywo lub nagrywając InstaStories, gotują, polecają seriale na Netfliksie, ćwiczą jogę, śpiewają, bawią się z psem lub śmieszkują na temat braku papieru toaletowego. Są przy tym święcie przekonane, że resztę internautów to obchodzi. W niektórych (groźniejszych) przypadkach celebryci dzielą się "głębszymi przemyśleniami" dotyczącymi choćby obecnej sytuacji politycznej. Ostatnio o ciekawą diagnozę społeczeństwa pokusiła się Ewa Farna, która przez ostatnie dni przedawkowała chyba HBO GO.

Koronawirus a nowe przepisy. Wiceminister mówi, kiedy można wyjść z domu

W sumie to jak w Game of Thrones. Królowie się kłócą, ludzie walczą miedzy sobą, a za ścianą zbliża się o wiele większe zagrożenie. Wszyscy muszą zostawić swoje ego, zapomnieć o swoich krzywdach, bo teraz czas zabronić kompletnemu zniszczeniu. Tak mi się przypomniało w kontekście całego koronawirusa, ale też naszej odpowiedzialności wobec natury. No po prostu my VS przyroda - wyznała piosenkarka.

Nasze ludzkie kłótnie nie mają teraz prym - w naszym własnym interesie... Jak w Grze o tron - dodała ni po polsku, ni po czesku.

Zgadzacie się z nią?

Ewa Farna
Ewa Farna © East News | East News
Ewa Farna
Ewa Farna © East News | East News
Ewa Farna
Ewa Farna © East News | East News
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą