Nie żyje 47-letnia influencerka. Kilka tygodni temu poddała się serii operacji plastycznych
Media obiegła informacja o śmierci 47-letniej Rachel Tussey. Po tym, jak kilka tygodni temu zdecydowała się na "mommy makeover", czyli serię zabiegów, obejmujących m.in. plastykę brzucha, tiktokerka mierzyła się z komplikacjami zdrowotnymi. Influencerka osierociła trójkę dzieci.
Rachel Tussey była amerykańską twórczynią internetową z Ohio, która zdobyła rozpoznawalność w mediach społecznościowych, przede wszystkim na TikToku. Na swoich profilach dzieliła się codziennym życiem, chętnie poruszała tematy związane z rodziną i macierzyństwem oraz procesem przygotowań do planowanej operacji plastycznej, otwarcie dokumentując kolejne etapy tej decyzji.
Rachel zdecydowała się na tzw. "mommy makeover", czyli zestaw zabiegów chirurgii estetycznej, obejmujących m.in. plastykę brzucha. Na początku marca jej mąż, Jeremy, poinformował, że po operacji doszło do poważnych komplikacji zdrowotnych. Lekarz Rachel, dr Tork, krótko po pojawieniu się problemów odniósł się do sytuacji, zaprzeczając, jakoby jego działania miały związek z pogorszeniem jej stanu.
Jestem zdruzgotany losem Rachel Tussey i jej rodziny. Moje myśli są z jej bliskimi w tym tragicznym momencie. Podobnie jak oni, próbuję zrozumieć, jak mogło do tego dojść - przekazał w rozmowie z TMZ.
Zobacz także: Zagadkowa śmierć 27-letniej influencerki. Została odnaleziona MARTWA w domu. Przed śmiercią publikowała niepokojące wpisy
Tak wygląda grób Bożeny Dykiel
47-letnia influencerka nie żyje. Wcześniej poddała się operacji plastycznej brzucha
Niestety, mimo podjętego leczenia, Rachel zmarła w wieku 47 lat. Rodzina zmarłej przekazała przykrą informację w oświadczeniu dla serwisu TMZ.
Z ogromnym żalem i smutkiem informujemy o śmierci Rachel. Dziękujemy wszystkim na całym świecie za modlitwy i wsparcie, jakie okazali naszej rodzinie w tym niezwykle trudnym czasie. To wsparcie przyniosło nam wiele otuchy. Prosimy o uszanowanie naszej prywatności, gdy mierzymy się z tą niewyobrażalną stratą - czytamy w oświadczeniu.
Głos zabrał również ponownie dr Tork, wyrażając współczucie i nadzieję na wyjaśnienie sprawy.
To niewyobrażalna tragedia. Jestem zdruzgotany i składam najszczersze kondolencje rodzinie oraz bliskim Rachel. Mam nadzieję, że z czasem wszystkie okoliczności tej sprawy zostaną wyjaśnione, przynosząc choć odrobinę spokoju wszystkim dotkniętym tą stratą - przekazał.