ODMIENIONA Bianca Censori opuszcza sąd po rozprawie z robotnikiem, który pozwał Kanye Westa (ZDJĘCIA)
Bianca Censori pojawiła się w czwartek w sądzie w Los Angeles, aby zeznawać w sprawie przeciwko Kanye Westowi. Australijka postawiła na stylizację, w której była niemalże nie do rozpoznania. Pasuje jej taki styl?
Bianca Censori zaskoczyła nietypowym jak na siebie wyglądem, stawiając się w czwartek w sądzie. Australijka zeznawała w sprawie przeciwko swojemu mężowi, Kanye Westowi. Jej strój, składający się z czarnego kardiganu i długiej spódnicy, znacznie różnił się od jej zwyczajowych, nie pozostawiających zbyt wiele dla wyobraźni stylizacji.
Słynąca z ekshibicjonistycznych zapędów architektka, która podczas ubiegłorocznej gali Grammy zaprezentowała się na czerwonym dywanie zupełnie nago, tym razem postawiła na subtelną elegancję. Skromną stylizację dopełniły upięte w ciasny kok włosy i okulary korekcyjne.
Tuż przed Biancą do sądu wszedł także powód w sprawie, Tony Saxon. West i Censori mieli zeznawać w trakcie cywilnego procesu wytoczonego przez robotnika. Został on zatrudniony w 2021 r. jako kierownik projektu renowacji posiadłości Westa w Malibu, a teraz zarzuca muzykowi nieuregulowanie płatności oraz stworzenie niebezpiecznych warunków pracy.
Konflikt wokół renowacji posiadłości
Spór prawny wywodzi się z umowy zawartej we wrześniu 2021 r., dotyczącej radykalnych zmian, jakie West planował w zakupionej za ponad 57 mln dolarów willi. Według dokumentów sądowych, Saxon miał pracować nawet do 16 godzin dziennie, czasem śpiąc na ziemi, by dotrzymać terminów.
Problemy zaczęły się po dwóch miesiącach. Saxon sprzeciwił się niektórym żądaniom Westa, np. usunięciu marmurowych łazienek i wszelkich instalacji. Kiedy Kanye zaproponował przeniesienie generatorów do wnętrza domu, Saxon odmówił, uzasadniając swoje stanowisko obawą o bezpieczeństwo pożarowe. Według Saxona, West odpowiedział groźbami, sugerując, że "nie będzie już jego przyjacielem ani pracodawcą".
Jeśli nie zrobisz tego, co mówię, nie będziesz dla mnie pracować - miał powiedzieć West.
Mężczyzna szybko został zwolniony, a jego wynagrodzenie ograniczono do jednego tygodnia pracy. Saxon pozywa Westa o złamanie praw pracowniczych i domaga się ponad miliona dolarów odszkodowania. Twierdzi, że West chciał przekształcić posiadłość w coś na miarę "schronu z 1910 r.".