Pasierb Karola Nawrockiego wspomina początki ich relacji: "Do 10. roku życia NIE MÓWIŁEM 'TATA''"
Daniel Nawrocki udzielił wywiadu Szalonemu Reporterowi, w którym wrócił do czasów dzieciństwa. Starszy syn pierwszej damy przyznał, że nie pamięta pierwszego spotkania ze swoim ojczymem. Pomimo szybko zbudowanej więzi minęło kilka lat, zanim zaczął zwracać się do niego per tata.
Po ubiegłorocznych wyborach prezydenckich dotychczasowy przebieg kariery i życie rodzinne Karola Nawrockiego zaczęły być publicznie prześwietlane. Nie jest tajemnicą, że dyplomowany historyk poznał swą przyszłą żonę ponad 20 lat temu, kiedy ta mierzyła się z trudami samodzielnego macierzyństwa, godząc obowiązki rodzicielskie ze studiami. W maju 2010 r. stanęli na ślubnym kobiercu, w tym samym roku na świecie pojawił się ich syn Antoni, zaś osiem lat później zostali rodzicami małej Katarzyny.
Marta Nawrocka w wywiadzie dla "Halo, tu Polsat" podkreśliła, czym ukochany najbardziej zyskał w jej oczach. W ten sposób nawiązała do swojego pierworodnego syna Daniela, którego urodziła w wieku 17 lat.
Jak się poznaliśmy z Karolem, miałam już dwuletniego synka. Zaopiekował się mną i moim synem. Zaimponowało mi to
Edyta Górniak otwiera się na temat syna. Czy Allan ma kontakt z ojcem?
Daniel Nawrocki wspomina swoje pierwsze lata życia
22-letni dziś mężczyzna, który jest równocześnie studentem prawa, gdańskim radnym i prowadzącym program "Nawrocki w Polsce" na antenie stacji wPolsce24, tym razem sam przyjął zaproszenie do podcastu. Szalony Reporter próbował ustalić, jak przebiegło jego pierwsze spotkanie z mężem mamy. Z oczywistych powodów nie może tego pamiętać, lecz podkreślił, że był "naturalnie wprowadzany do rodziny".
Miałem dwa lata. Tata był wtedy w moim obecnym wieku. Ta nasza relacja jest taka jaka jest, z której jestem bardzo zadowolony, że to tak wcześnie było. To naturalnie mi przyszło, ale też nie było mi wpajane w żadnym momencie, że to jest Karol, masz mówić do niego "tata", od teraz to jest twój tata. Chyba do 10. roku życia nie mówiłem do taty "tata", jakkolwiek to zabrzmi. Nie pamiętam jaki to był moment, w którym zacząłem mówić "tato", ale dzisiaj nie mam takiego poczucia, że wtedy kiedy nie mówiłem "tato", to nie był mój tata. Tym autorytetem, wzorem mężczyzny w domu on zawsze był