Radosław Majdan podjechał po syna bmw za ponad 600 TYSIĘCY zł. Tym razem obyło się bez awantury i wulgaryzmów... (ZDJĘCIA)
Radosław Majdan oszczędził drogi swojemu dziecku i synowi Małgosi, odbierając ich odpowiednio z przedszkola i ze szkoły. Zdaje się, że były piłkarz wyciągnął cenne wnioski z ostatniej sytuacji, w której dał się ponieść negatywnym emocjom. Zaparkował auto w wyznaczonym miejscu i ruszył przez zaspy na spotkanie z chłopcami.
Wielu znanych i lubianych nie może nazywać się mistrzami kierownicy. Obserwując ich daremne poczynania na ulicach Warszawy można założyć, że najdalej tego tytułu znajdują się Małgorzata Foremniak i Viola Kołakowska, które nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego, parkując auta tam, gdzie popadnie. Ostatnio swym zagrażającym bezpieczeństwu innych kierowców rajdem niechlubnie wsławiła się też Małgorzata Socha.
ZOBACZ: Mamy nagranie z niebezpiecznego rajdu Małgorzaty Sochy. Mogło dojść do poważnej kolizji! (WIDEO)
Pomimo regularnie wytykanej i dokumentowanej na zdjęciach niefrasobliwości za kółkiem, żadna z wyżej wymienionych pań nie wdawała się w wulgarne dyskusje. To właśnie odróżnia je od męża Małgorzaty Rozenek, znanego dzięki niej jako "Pysiula", który wyjątkowo nerwowo zareagował na przyłapanie go na gorącym uczynku. Przypomnijmy, że znany youtuber, Wojciech Galeński, który rozlicza polskich kierowców z niewłaściwego parkowania, bez chwili wahania zamknął lusterka w zatrzymanym na zakazie aucie Radosława Majdana. W odpowiedzi usłyszał wiązankę na swój temat, a my mogliśmy przekonać się, że dawny sportowiec do perfekcji opanował łacinę podwórkową. Potem musiał się z tego gęsto tłumaczyć, oczywiście nie przyznając się do winy. Mało tego, najwygodniej było mu zrobić z siebie ofiarę.
Jechał zamaskowany człowiek, który demolował samochody pod szkołą. Samochody rodziców, którzy czekali na swoje dzieci. Matka wsiada z dzieckiem, czy przechodzi koło samochodu, dziecko jest rozhisteryzowane, bo facet w tym momencie podjeżdża i rozwala jej lusterko i robi to z kolejnym każdym samochodem. Sorry, ale nie mogłem inaczej na to zareagować. Jest to dla mnie skandal, że dzisiaj podaje się to jako moją, nie wiem, wulgarną reakcję, która była spowodowana tym, że nie zgadzam się z sytuacją, kiedy ktoś zamaskowany jak bandyta jedzie i demoluje jeden samochód po drugim. I widzę kobiety biegnące za nim, czy w ogóle w szoku i płaczące dzieci. Umówmy się, no chyba to jest coś nie tak
Radosław Majdan objawił się jako przykładny kierowca
Odsuwając na bok jego postępowanie za kierownicą, 53-latek wypełnia swoje rodzicielskie obowiązki w roli ojca i ojczyma, choć dowiedzieliśmy się już, że to drugie określenie nie funkcjonuje w ich domu. W środowe popołudnie wyruszył z domu, by odebrać uzbrojonych w plecaki Henia i Tadeusza. Nie zraziła go do tego nawet ślizgawica na jezdniach.
Wręcz przeciwnie, Radosław Majdan wyszedł z auta, przemierzając pokryte grubą warstwą białego puchu chodniki na powitanie z chłopcami. Ku zapewne sporemu zdziwieniu fotoreporterów, wreszcie zaparkował samochód w wyznaczonym do tego miejscu. Jak widzimy na załączonych obrazkach, nie musiał zapłacić nawet grosza za możliwość postoju w pobliżu galerii handlowej.
Od teraz zacznie się pilnować?
Radosław Majdan musiał się natrudzić, by znaleźć miejsce, w którym może bezpiecznie zaparkować.
Jak widać, minusowe temperatury dały mu się mocno we znaki.
Wygramolił się z auta, by odebrać małego Hania.
Emerytowany bramkarz niestrudzenie brnął przez śnieżne zaspy.
Majdan porusza się na co dzień BMW 740d xDrive, którego wartość szacowana jest na około 630 tysięcy złotych.
Całą trójką ruszyli do domu.