Rodzinny zjazd na premierze animacji: Boczarska i Banasiuk pierwszy raz Z SYNEM, Sylwia Bomba z Tosią, Trybsonowie w komplecie (ZDJĘCIA)
Na czerwonym dywanie zapanowała iście rodzinna atmosfera. Wszystko za sprawą wyczekiwanej premiery komedii "Marsupilami". Tym razem, poza stałymi bywalcami salonów, mogliśmy zobaczyć również ich pociechy.
Rodzinny zjazd na premierze animacji: Boczarska i Banasiuk pierwszy raz Z SYNEM, Sylwia Bomba z Tosią, Trybsonowie w komplecie (ZDJĘCIA)
Sezon pokazów mody, uroczystych premier teatralnych i projekcji filmowych rozkręca się na dobre. Zdecydowanie największe zatrzęsienie gwiazd w kończącym się powoli tygodniu mogliśmy zaobserwować na rozdaniu modowych nagród Elle Style Awards. Lwy salonowe mogły również zawitać na otwarcia nowych sezonów teatralnych.
Tym razem pokaźna reprezentacja znanych twarzy zameldowała się na premierze filmu "Marsupilami" kierowanego przede wszystkim do najmłodszej widowni. Nic zatem dziwnego, że znanym aktorom i muzykom towarzyszyły ich pociechy. Był to szczególnie ważny wieczór dla syna Magdaleny Boczarskiej i Mateusza Banasiuka. 8-letni Henryk odnotował w nowej animacji swój dubbingowy debiut. Jego znani rodzice, którzy nigdy nie publikowali wizerunku chłopca, nie mieli najmniejszych powodów do obaw. Chłopiec figlarnie zasłaniał twarz wielką pluszową maskotką żółtego stworka, nie dając fotoreporterom nawet cienia szans na wykonanie mu pamiątkowego kadru z wydarzenia.
Z kolei Boczarska zachwyciła w brzoskwiniowej sukience o asymetrycznym kroju z lejącymi rękawami, do której dobrała ciemne szpilki z paskiem wokół kostki i elegancką białą torebkę. Banasiuk postawił na beżowy garnitur oversize przełamany białym t-shirtem i czystą bielą sneakersów.
Podczas seansu nie mogło zabraknąć Sylwii Bomby, której towarzyszyła wschodząca gwiazda kina w osobie jej córki Tosi. Przypomnijmy, że dziewczynka prawdopodobnie już wkrótce będzie oklaskiwana za swoją rolę w nowej odsłonie "Nigdy w życiu!" Celebrytka zaprezentowała się w ciemnym, luźnym komplecie w kratę z paskami na bokach stylizowanym na dres, połączonym z szarym topem i zamszowymi szpilkami w szpic.
Eliza i Paweł Trybałowie, którzy kilkanaście lat temu szaleli na suto zakrapianych imprezach w klubach, teraz błyszczą w towarzystwie swoich dwóch dorastających córek. Celebrytka wyeksponowała nienaganną sylwetkę w dopasowanej sukience z golfem bez rękawów w odcieniu beżu. Z kolei jej barczysty mąż sięgnął po sprawdzony, miejski klasyk: jeansową kurtkę z podwiniętymi rękawami, przecierane ciemne spodnie i białe buty sportowe. Victoria i Kornelia dopasowały się do rodziców w dziewczęcych, jasnych bluzeczkach i jeansach.
Uroczy widok?