Stuart K.-B., znany w sieci jako Stuu, przez lata należał do grona najpopularniejszych polskich youtuberów. Jego nazwisko znalazło się jednak w centrum jednej z najgłośniejszych afer rodzimego internetu. Chodzi o Pandora Gate, która wybuchła jesienią 2023 r. po publikacji materiału Sylwestra Wardęgi dotyczącego kontaktów popularnych twórców z nieletnimi. To właśnie wtedy wobec Stuu pojawiły się poważne oskarżenia, a sprawą zajęła się prokuratura.
TYLKO NA PUDELKU: Stuart K.-B. USŁYSZAŁ ZARZUTY! Youtuberowi grozi do 12 lat więzienia. "Nie przyznaje się do winy"
WIDEOStuart K.-B. opuścił prokuraturę w asyście służb
Jeszcze w październiku 2023 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wydała postanowienie o przedstawieniu zarzutów Stuartowi K.-B. Mężczyzna przebywał jednak poza Polską, dlatego rozpoczęto jego poszukiwania. W sprawie wydano list gończy oraz europejski nakaz aresztowania. Ostatecznie w połowie lipca londyński sąd zgodził się na ekstradycję youtubera, a 14 sierpnia 34-latek został przewieziony do Polski i trafił do aresztu.
W środę, 19 sierpnia, Stuu został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie formalnie ogłoszono mu zarzuty i przesłuchano go w charakterze podejrzanego. Śledczy zarzucają mu cztery czyny dotyczące podejmowania czynności seksualnych na szkodę małoletnich poniżej 15. roku życia oraz rozpijania nieletnich. Według prokuratury miało do nich dochodzić między sierpniem 2015 a sierpniem 2018 r. Youtuber nie przyznał się do winy. Za zarzucane mu czyny może grozić nawet 12 lat pozbawienia wolności.
ZOBACZ: Zakuty w kajdanki Stuart K.-B. został wyprowadzony z prokuratury po usłyszeniu zarzutów (ZDJĘCIA)
Sąd podjął decyzję w sprawie Stuarta K.-B.
Po zakończeniu przesłuchania prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa z wnioskiem o dalsze stosowanie wobec Stuarta K.-B. tymczasowego aresztowania. Posiedzenie w tej sprawie odbyło się w 20 sierpnia o godz. 11.00. Youtuber został na nie doprowadzony w kajdankach.
ZOBACZ: Tak Stuart K.-B. zachowywał się po przesłuchaniu w prokuraturze. Wyprowadziły go służby (WIDEO)
Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zdecydował, że Stuu pozostanie za kratami. Oznacza to, że po ekstradycji do Polski były gwiazdor YouTube'a nie wyjdzie na wolność i najbliższy miesiąc spędzi w areszcie. W tym czasie prokuratura będzie mogła kontynuować czynności w sprawie, w tym przeprowadzić badanie stanu psychicznego zatrzymanego.
Na dalszym etapie planowane będzie przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych z udziałem podejrzanego, a także seksuologicznych, co ma związek z czynami, o których popełnienie jest podejrzany