Sandra Kubicka dworuje sobie z cen paliw, wdzięcząc się i zarzucając grzywą przy dystrybutorze. Boki zrywać?
Sandra Kubicka również odczuła podwyżki na stacjach benzynowych. Zamiast publicznie lamentować i skarżyć się na niesprawiedliwość, postanowiła podejść do tego z "humorem". Celebrytka porównała tankowanie auta do zakupów w markowych butikach.
Źródło zdjęć: © Instagram