Zszokowany Michał Wiśniewski pokazał, ILE ZAPŁACIŁ za paliwo. "Pani na stacji stwierdziła, że to jest PO OBNIŻCE"
Swoje niezadowolenie z coraz wyższych cen paliw wyraził Michał Wiśniewski. 53-letni muzyk pokazał, ile pieniędzy zostawił na stacji benzynowej. Następnym razem pojedzie zatankować u Skolima?
Michał Wiśniewski ma aktualnie nie najlepszy czas. W zeszłym tygodniu lider zespołu Ich Troje poinformował o rozstaniu z piątą żoną, tym samym potwierdzając od dawna pojawiające się w przestrzeni publicznej plotki. To nie wszystkie zmartwienia 53-latka. We znaki dają mu się też problemy z prawem. Czerwonowłosy wokalista wciąż boryka się bowiem z głośną sprawą dotyczącą domniemanego wyłudzenia pożyczki na kwotę 2,8 miliona złotych. Przypominamy, że w 2023 roku gwiazdor usłyszał wyrok, zgodnie z którym skazano go na półtora roku więzienia oraz 80 tysięcy złotych grzywny. Jednakże (jeszcze) mąż Poli Wiśniewskiej odwołał się od wyroku. Sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, gdzie ma zostać rozpatrzona w połowie maja 2026 roku.
Doda reaguje na pytanie o NOWY ZWIĄZEK i komentuje rozwód Wiśniewskiego
Celebryci reagują na ceny na stacjach benzynowych
Okazuje się, że sen z powiek spędza artyście także aktualna sytuacja paliwowa. Przypominamy, że przez konflikt na Bliskim Wschodzie ceny benzyny i diesela drastycznie poszybowały w górę.
Michał Wiśniewski psioczy na ceny paliwa
W czwartek Michał wrzucił na Instastories zdjęcie z dystrybutorem paliwa. Fotografię, na której widzimy, że zatankował auto za 8,99 złotych za litr, zostawiając na stacji benzynowej 625 złotych, opatrzył gorzkim podpisem.
Pani na stacji stwierdziła, że to jest po obniżce, bo wczoraj rano kosztowała 9,29 zł... - napisał wyraźnie rozczarowany.
Myślicie, że następnym razem wybierze się do Czeremchy i zatankuje u Skolima?