Siwiec zapewnia: "Na urodę poświęcam JAK NAJMNIEJ CZASU. Na pewno nie jestem ofiarą mody"

"Widzę siebie jako brunetka lub szatynka. Blond wymagał bardzo dużo poświeceń, to nie jest dla mnie" – żali się Natalka. Współczujecie?

Niedługo Natalia Siwiec będzie świętować piątą rocznicę debiutu w show biznesie. Zdaniem celebrytki osiągnęła już tyle, że spokojnie można nakręcić film o jej luksusowym życiu.

Celebrytka nie kryje się ze swoim zamiłowaniem do drogich i oryginalnych ubrań. W rozmowie z Pudelkiem zapewniła, że nie czuje się jednak ofiarą mody. Stwierdziła, że w kwestii luksusowych dodatków bywa ignorantką. Siwiec zdradziła również, że najlepiej czuje się, będąc szatynką lub brunetką. Stwierdziła, że bycie blondynką wymagało od niej "dużo poświęceń":

Widzę siebie jako brunetka lub szatynka, blondynką byłam przez chwilę. Nie wyglądam dobrze w blondzie. Blond wymagał bardzo dużo poświeceń, to nie jest dla mnie. Na urodę poświęcam jak najmniej czasu. Na pewno nie jestem ofiarą mody, ale też nie jestem pasjonatką mody. Czasami wydaje mi się, że bardzo lubię ładne rzeczy i zakupy, a czasem jestem ignorantką.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Obraz
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą