Smolasty już NIE MA kontaktu z Dodą! "Nasze drogi się rozeszły". Zaskoczeni?
Doda i Smolasty zakończyli współpracę muzyczną, tym samym kończąc swoją znajomość. Podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie artysta wystąpił na scenie u boku innej wokalistki. Oto co powiedział na temat Rabczewskiej.
Sylwestrowa noc już za nami. Jak co roku stacje telewizyjne zadbały o to, aby żaden widz się nie nudził. W Polsacie wystąpił między innymi Smolasty. Co ciekawe, swój największy hit "Nim zajdzie słońce", który powstał w duecie z Dodą, zaśpiewał z inną wokalistką. Jak się okazało, była to jego eks.
Michał Szpak o Smolastym. "Chociażbym umierał, to doprowadziłbym koncert do samego końca"
Smolasty o Dodzie. Już nic ich nie łączy
W tym samym czasie Doda śpiewała w Telewizji Polskiej. Sam Smolasty zapytany w rozmowie z Pomponikiem o relacje z Rabczewską odparł, że ich drogi już się rozeszły. A jedyne, co ich łączyło, to muzyka. W momencie zakończenia wspólnych projektów kontakt między nimi osłabł. Artysta dodał, że "każdy poszedł w swoją stronę". Mimo tego podkreślił, że życzy Dodzie jak najlepiej.
Wydaje mi się, że ona poszła w swoją stronę, ja w swoją. Mieliśmy duży kontakt przez czas, kiedy wydawaliśmy nasze dwa utwory wspólne - ode mnie "Nim zajdzie słońce", później u niej "Nie żałuję". Nasze drogi po prostu się rozeszły w momencie, kiedy muzyka przestała nas łączyć, bo zawsze nas łączyła muzyka i tylko muzyka. Oczywiście życzę jej bardzo dobrze, natomiast dzisiaj ludzie domagali się całego utworu, a ja nie będę śpiewał dwóch zwrotek męskich. Potrzebowałem wspaniałej wokalistki i mam - mówił.
Domyślaliście się, że tak to się skończy?