Sylwia Szostak pisała niedawno, że decyzja o rozstaniu z Akopem "BYŁA BŁĘDEM". Ten docenił jej wyznanie. Wciąż mają się ku sobie?
Sylwia Szostak rozpoczęła rok od rozliczeń poprzednich 12 miesięcy. W głównej mierze dotyczyły one zakończenia trwającego aż 10 lat etapu życia małżeńskiego z Akopem. Z jej pamiętnego wpisu wynika, że zbyt pochopnie podjęła decyzję o rozwodzie.
Początek nowego tygodnia przyniósł niespodziewany zwrot w relacji Akopa Szostaka i Michaliny Zagórskiej. Narzeczeni, którzy już w lipcu mieli stanąć na ślubnym kobiercu, przekazali wieści o zerwaniu zaręczyn i powrocie do statusu singli. Celebryta nie zamierzał nad tym się rozwodzić, publikując jedynie krótki komunikat.
Tak, z Michaliną nie jesteśmy już razem. Nie chcę wchodzić w szczegóły ani rozwijać tego tematu. Zbyt dużo mojego prywatnego życia było już publiczne, a dziś czuję, że potrzebuję zostawić pewne rzeczy tylko dla siebie
Akop Szostak i jego narzeczona w "Parometrze" Pudelka VIP!
Sylwia Szostak przyznała się do życiowego błędu
Kiedy jednak ich relacja rozkwitała w najlepsze, a zakochani snuli dalsze, wspólne plany, niespodziewanie do głosu doszła była żona Akopa. Kilka dni po Nowym Roku Sylwia Szostak opublikowała obszerny post, będący podsumowaniem dynamicznych zmian, jakie zaszły w jej życiu w 2025 r. Wynikało z niego, że to ona postanowiła zakończyć ich trwający 10 lat związek małżeński. Z perspektywy czasu zreflektowała się, czemu dała wyraz na oczach swojej ponad półmilionowej społeczności.
Nowy rok traktuję jako moment porządkowania spraw. Miniony czas był okresem dużych zmian oraz mierzenia się z trudnymi decyzjami związanymi m.in. z zakończeniem wieloletniego małżeństwa. Chcę jednak jasno zaznaczyć coś, co nie zostało wypowiedziane. Nie była to prosta historia. Dziś szukam równowagi dla siebie, ale i dla osób, które są nadal dla mnie ważne. Nie chcę tej historii upraszczać. Decyzję o pierwszym naszym rozstaniu podjęłam ja. Czy była słuszna? Nie, i była błędem. Dla wielu może to nie mieć już znaczenia, ale wiem, że część osób przypisywała tę decyzję mojemu byłemu partnerowi. W ramach porządkowania i uczciwości wobec tej historii uznałam, że warto to jasno napisać
Jej przepełniony emocjami wpis dotarł do samego zainteresowanego. Akop Szostak docenił niezwykle trudną umiejętność przyznania się do błędu.
Tak, widziałem to. Na razie nie chcę się do tego odnosić. Darzę ją wielkim szacunkiem i jednocześnie uważam, że napisanie tego wymagało ogromnej odwagi. Warto to docenić. Wszyscy popełniamy błędy i czasem je ukrywamy. Oczywiście zawsze są dwie strony medalu, a wina zawsze leży po obu stronach. Jednak przyznanie się do błędu jest aktem wielkiej odwagi. To świadczy o dojrzałości człowieka
Jednocześnie nic nie wskazywało na to, by stanowisko eksmałżonki miało w jakikolwiek sposób skłonić 37-latka do refleksji. Wówczas jednak sytuacja w jego życiu uczuciowym była diametralnie inna.
Myślicie, że z biegiem czasu dadzą sobie jeszcze jedną szansę?