Syn Donalda Trumpa ruszył z własnym BIZNESEM. Za zestaw napojów Barrona trzeba zapłacić PONAD 140 ZŁOTYCH. Skusicie się?
Barron Trump najwyraźniej nie zamierza żyć wyłącznie w cieniu słynnych rodziców. Najmłodszy syn prezydenta USA właśnie wystartował z nowym biznesem. Ceny produktów? Nie należą do najniższych...
Choć przez lata pozostawał najmniej medialnym członkiem rodziny Trumpów, wszystko wskazuje na to, że Barron coraz odważniej wchodzi do świata biznesu...
Helena Deeds zgadza się z założeniami Trumpa i odpowiada Kindze Rusin: "Niech się zajmie swoim krajem!"
Obecnie Barron Trump studiuje w prestiżowej New York University Stern School of Business, gdzie, jak wynika z relacji rówieśników, porusza się w otoczeniu ochrony. Najnowsza firma nie jest jego pierwszym przedsięwzięciem. Wcześniej współpracował już przy projekcie związanym z kryptowalutami razem ze swoimi starszymi braćmi - Donaldem Trumpem Jr. i Erikiem Trumpem.
Mimo rosnącego zainteresowania jego osobą najmłodszy syn Donalda Trumpa nadal stara się unikać rozgłosu. Niedawno mówiła o tym Lara Trump, żona jego przyrodniego brata.
Myślę, że jest tym cichym graczem. Ludzie chcą o nim słyszeć więcej właśnie dlatego, że widzą go rzadziej. I to jest całkiem fajne. Lubi pozostawać w cieniu, dlatego nie pojawia się publicznie tak często. To niesamowite, bo widziałam, jak Barron dorasta, co oznacza, że mam 160 lat… Ale okazał się naprawdę świetnym dzieciakiem
Barron Trump sprzedaje napój za ponad 140 złotych
20-letni Barron Trump został twarzą nowego przedsięwzięcia o nazwie SOLLOS. Marka właśnie wypuściła na rynek pierwszy produkt - napój na bazie yerba mate o smaku ananasa i kokosa.
W składzie znalazły się między innymi organiczna brazylijska yerba mate, cukier trzcinowy, miód oraz naturalne aromaty owocowe. Za zestaw 12 puszek trzeba zapłacić 39 dolarów, czyli około 143 złotych.
To jednak dopiero początek wydatków. Fani marki mogą kupić także gadżety sygnowane logo SOLLOS. Plażowa torba kosztuje około 293 zł, bluza z kapturem blisko 350 zł, a za czapkę trzeba zapłacić około 110 zł.
Nowy biznes powstał we współpracy z grupą znajomych Barrona, którzy, podobnie jak on, pochodzą z południowej Florydy. Twórcy przekonują, że ich celem było stworzenie napoju, który "naprawdę pasuje do stylu życia w słonecznym stanie". Według nich na rynku brakowało produktu, który byłby "orzeźwiający po sesji surfingu, wystarczająco energetyzujący, by przetrwać mecz tenisa, a jednocześnie przygotowany z organicznych składników".
Na razie do sprzedaży trafił tylko jeden smak. Założyciele twierdzą jednak, że długo dopracowywali recepturę, zanim zdecydowali się pokazać ją klientom.
Kupilibyście?