Szantażyści zażądali od Beaty Tadli OKUPU! "Albo płacisz w ciągu godziny, ALBO TRACISZ"

Dziennikarka przyznała, że padła ofiarą hakerów. Przerażające?

Beata TadlaBeata Tadla
Źródło zdjęć: © fot. ONS

Dla jednych bohaterowie wolnego ludu, dla innych szemrani władcy szarej strefy. Wraz z postępującym procesem digitalizacji współczesnego świata hakerzy z każdym dniem poszerzają sobie wpływy. Niestety, na każdego członka Anonymous przypada całkiem sporo zbrodniarzy, którzy nowoczesną technologię wykorzystują w nikczemny sposób, terroryzując przeciętnych użytkowników sieci.

W bardzo przykry sposób przekonała się o tym ostatnio Beata Tadla. Popularna dziennikarka i czempionka Tańca z Gwiazdami poinformowała w środowe popołudnie, że padła ofiarą szantażu, w wyniku którego straciła wszystkie wspomnienia uwiecznione na jej instagramowym koncie.

Beata Tadla o TVP: skala propagandy, kłamstwa i manipulacji jest nie do wyobrażenia

Hakerzy zlikwidowali moje konto na Instagramie. Włamali się do zabezpieczeń, zmienili identyfikatory, zażądali pieniędzy (w kryptowalucie), postawili ultimatum: "Albo płacisz w ciągu godziny, albo tracisz profil" - czytamy we wpisie Tadli na Facebooku.

Tadla postanowiła nie poddawać się oprawcom. Kosztowało ją to jednak utratę wszystkich zdjęć i dostępów.

Nie zapłaciłam, więc straciłam konto budowane przez lata, z wieloma pamiątkami, wspomnieniami, historią mojej zawodowej drogi, z kontaktami. To było podłe, a ja czuję się po prostu okradziona z własności. Zaczynam zatem od nowa. Jeśli ktoś zechce do mnie wrócić, czekam z otwartymi ramionami - zagaiła dziennikarka.

Uważajcie na siebie w sieci!

Beata Tadla
Beata Tadla © fot. ONS
Beata Tadla
Beata Tadla © fot. ONS
Beata Tadla
Beata Tadla © fot. ONS
Beata Tadla
Beata Tadla © fot. ONS
Beata Tadla
Beata Tadla © fot. ONS
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą