Szokujące sceny w "Rolniku". To KONIEC miłości Rolanda i Karoliny: "Zaściankowe myślenie, że powinnam być mu POSŁUSZNA"
Za nami kolejny odcinek "Rolnik szuka żony", a u Rolanda nagle zrobiło się gorąco niczym w piekle. Między nim a Karoliną doszło do poważnej awantury, a potem do kolejnej, po której ta dała mu kosza. Aż zaniemówił... "Nie chcę w tym związku nosić spodni".
Kolejna edycja "Rolnik szuka żony" powoli dobiega końca. Przez ostatnie tygodnie uczestnicy poznawali kandydatów pod czujnym okiem kamer TVP i Marty Manowskiej, a w niedzielnym odcinku byliśmy świadkami ich ostatnich spotkań przed wielkim finałem. Niestety chyba nie dla wszystkich był to dobrze spędzony czas.
Potężna awantura w "Rolniku". "Nie chcę już nic związanego z nim"
Karolina już na wstępie zakomunikowała widzom, że ona i Roland się pokłócili, po czym wyjechała i nie widzieli się od dwóch tygodni. Atmosfera faktycznie była dość napięta, a dziewczyna przywitała się z nim raczej bez entuzjazmu. Jak twierdziła, miało się bowiem wydarzyć coś, co skreśliło go w jej oczach.
Roland udaje przejść, jakby nic się nie wydarzyło i nie było żadnej awantury, ale ja tak nie potrafię. Ten jeden dzień, jedna kłótnia, zmieniły całe moje spojrzenie na niego. Zobaczyłam osobę, do której bym nie napisała. Niestety, narzuca mi, jaka powinnam być, jak powinnam się zachowywać, jaka powinna być żona, dziewczyna. Ja się z tym nie zgadzam
Można tak powiedzieć, że się trochę rozstaliśmy, ale jest dobrze. Może byłem zbyt nachalny. To jest powód, nie respektowałem pewnych granic. Myślę, że spotkanie, które teraz będzie, to jest kolejna szansa i będzie coraz lepiej
Zobacz także: A w "Rolniku" kwas przy stole. Karolina uraziła Gabriela do żywego, bo NIE CHCE ŚLUBU KOŚCIELNEGO. Współczujecie?
Zabrzmiało dość groźnie, ale to i tak nic przy tym, co padło przy stole podczas randki w plenerze. Rolnik przyznał wtedy, że "za mocno na nią napierał" i chciałby, żeby dali sobie czas na rozwój relacji. Karolina coś nie była przekonana...
Tak sobie pomyślałem, że za mocno napierałem i że sobie damy czas. Będziemy sobie to po prostu spokojnie rozwijać. A, i jeszcze chciałem ci powiedzieć, że się cieszę, że tu z tobą jestem
No, i co jeszcze mi powiesz ciekawego?
Mnie się wydaje, że dużo ci powiedziałem...
Uczestnicy "Rolnik szuka żony" Marta i Paweł o związku, dzieciach i Marcie Manowskiej
Od słowa do słowa w końcu znów doszło do awantury. Wtedy padł wątek drugiego listu, który kandydatka napisała do rolnika. Ten jednak odebrał go jako atak i miał nawet zadzwonić do niej z pretensjami.
To jest jakieś zaściankowe myślenie, że powinnam być mu posłuszna
Gdy ten próbował powiedzieć, że "jest dobrze", Karolina się obruszyła, wstała i ze łzami w oczach poszła zebrać myśli w samotności. Roland próbował do niej podejść i zapytał, czy może usiąść obok, ale oschle odmówiła. Przykucnął więc sam na łące i miał czas na przemyślenia.
To koniec relacji Rolanda i Karoliny z "Rolnika"
Po kolejnej awanturze Roland i Karolina ponownie się spotkali przed kamerą, żeby porozmawiać. Tym razem dziewczyna nie miała już ochoty na żadną randkę, tylko po prostu mu oświadczyła, że nie widzi ich razem i to koniec. Rolnik mocno to przeżył.
Chciałabym ci podziękować, mimo wszystko, za to, że wybrałeś mu list, że go przeczytałeś, że zaprosiłeś mnie do 1. etapu. Żeby nie było, ja jestem za to bardzo wdzięczna i cieszę się, nie żałuję, że tam byłam, że cię poznałam, ale na ten moment nas nie widzę
Nie chciałbym, żebyś odjeżdżała
Ja też nie chciałam, do wczoraj. Ale każda rozmowa z tobą i to, że pokazujesz, że dalej nic nie rozumiesz, to dla mnie kolejne ciosy. Nie walczysz o mnie, w ogóle. Chociaż raz chciałabym, żebyś stanął na wysokości zadania i zachował się jak facet. Ja nie chcę w tym związku nosić spodni, ja chcę być kobietą. A jeśli stwierdzisz, że jesteś w stanie coś zmienić i zrozumieć wszystko to, co do tej pory ci powiedziałam, to wtedy się do mnie odezwij. Na ten moment dziękuję.
Spodziewaliście się takich scen?