Monika Olejnik WYPIERA SIĘ retuszu na okładce "Fashion Magazine", odnosząc się przy okazji do krytycznych komentarzy: "To ZAWIŚĆ"
Monika Olejnik konsekwentnie utrzymuje, że jej głośna sesja dla "Fashion Magazine" nie została podrasowana w programie graficznym. "Sesja była o 5:00 rano, ja wtedy najlepiej wyglądam" - tłumaczy dziennikarka. Dajecie wiarę?