Test wiedzy kulinarnej w "Hotelu Paradise": ceviche to makaron, smak wytrawny jest gorzki, a fermentacja to inaczej... KONDENSACJA
Trwa kolejny sezon "Hotelu Paradise", więc nadszedł czas i na kolejny test z wiedzy, tym razem kulinarnej. I tak oto określenie "al dente" oznacza nie do końca usmażony makaron, parmezan wywodzi się z Rzymu, a pyry z gzikiem to ziemniaki z boczkiem. Działo się, oj działo.
Z początkiem marca "Hotel Paradise" powrócił na antenę. Kolejna grupa "hotelarzy" usiłuje znaleźć miłość życia w rajskiej scenerii i pod okiem kamer. Stałym punktem programu jest oczywiście test z wiedzy ogólnej, który po tylu edycjach można już śmiało uznać za doskonały przykład "godziwej" rozrywki.
Test wiedzy kulinarnej w "Hotelu Paradise"
I tak w najnowszym odcinku uczestnikom ponownie nadarzyła się doskonała okazja, żeby zabłysnąć. Tym razem jednak siłowali się z zagadnieniami z zakresu wiedzy kulinarnej, a efekt był dokładnie taki, jak się spodziewacie.
Klaudia El Dursi ujawnia, ile przytyła! Gwiazda nie jest zadowolona ze swojego wyglądu?
Jako że przyszło im odpowiadać w parach, na pierwszy ogień poszli Dominika i Krystian, którym przypadło pytanie, z czego składa się sos tysiąca wysp. Jak słusznie zauważyli, chodziło w tym wypadku o majonez i keczup. Nieco większe trudności mieli Magda i Bartek zapytani o znaczenie określenia "al dente".
Nie do końca usmażony makaron - odparł skonfundowany Bartek.
Ugotowany... - poprawiła go Magda. Idealnie ugotowany.
Kolejni w kolejce byli Roksana i Tobiasz.
Smak wytrawny to jaki? - padło pytanie.
Gorzki - odparł Tobiasz. Trochę kwaśny... trochę cierpki.
Marta i Andrzej nie wiedzieli z kolei, czym jest ceviche, czyli wywodząca się z Peru sałatka z surowej ryby.
Makaron? - rzuciła Marta.
W kolejnych rundach uczestnikom poprawnie udało się odpowiedzieć na pytania, z jakiego kraju pochodzi kebab, z czego robi się bezę, z jakich składników powstaje chleb oraz co oznacza określenie "extra virgin". Było dobrze do czasu, gdy Magdę i Bartka zapytano, czym są pyry z gzikiem.
Pyry to ziemniaki. Ale z czym... ze szczypiorkiem? Z boczkiem? - zastanawiała się Magda.
Spore problemy sprawiły im też pytania, z jakiego miasta pochodzi parmezan, o czym są gęsie pipki.
Nazwa niby oczywista... - stwierdził z porozumiewawczym uśmieszkiem Krystian. Danie na bazie gęsiego mięsa?
Nadziewane gęsie szyjki bądź żołądki - usłyszał w odpowiedzi.
Na koniec została jeszcze kwestia, co oznacza określenie fermentacja, którą rozwikłać usiłowali Oliwia i Marcel.
Proces bakterii, która podtrzymuje życie roślin - główkował Marcel. Odświeżenie.
Starzenie, jeśli już... - weszła mu w słowo Oliwia. Zepsucie.
To jest coś na literę k... kondensacja? - rzucił Machciński, wywołując rozbawienie reszty uczestników.
Załamana poziomem wiedzy wydawała się również Edyta Zając, która z tej okazji zaprezentowała pokaźny wachlarz min. Patrząc na reakcję prowadzącej, można wywnioskować, że i ona nie wierzyła w to, co słyszy od uczestników.
Kiszenie - uściśliła modelka.
Znaliście odpowiedzi?