Uczestnicy "Hotelu Paradise" znów błysnęli wiedzą: pierwszym prezydentem Polski był Bronisław KONOWROCKI, a "kilo mięśnia jest lżejsze niż kilo tłuszczu"...
Najnowsza, 12. edycja programu "Hotel Paradise" dopiero się rozpoczęła, a część uczestników już zdążyła zwrócić na siebie uwagę widzów. W sieci krążą fragmenty rozmów z willi, w których padają zaskakujące stwierdzenia dotyczące m.in. wyborów w Polsce, geografii czy… budowy ludzkiego ciała.
Program randkowy "Hotel Paradise" od kilku lat dostarcza widzom rozrywki, która - mówiąc dyplomatycznie - raczej nie aspiruje do miana telewizji wysokich lotów. Format jest prosty: grupa singli trafia do egzotycznego kurortu, gdzie w promieniach słońca i pod czujnym okiem kamer budują relacje, tworzą pary i walczą o pozostanie w tytułowym "raju". W teorii chodzi o miłość i strategię, w praktyce często bardziej o dramy, sojusze i spektakularne zwroty akcji, które mają trzymać widzów przed ekranami.
Uczestnicy spędzają w programie niemal każdą chwilę w towarzystwie kamer, a ich rozmowy błyskawicznie trafiają do internetu. Nic więc dziwnego, że niektóre wypowiedzi stają się viralami i materiałem na memy. W poprzednich edycjach reality show nie brakowało momentów, gdy uczestnicy kompromitowali się podczas prostych quizów czy rozmów o wiedzy ogólnej. Problemy z podstawami historii, geografii czy matematyki regularnie wywoływały u widzów mieszankę zdumienia i rozbawienia.
"Hotel Paradise". Uczestniczka nie wiedziała, kto był pierwszym prezydentem Polski
Zabawnych momentów nie brakuje również w najnowszej, 12. edycji programu. W jednej z rozmów w 6. odcinku Roksana zagadnęła Marcela - który jest Polakiem o mieszanym pochodzeniu - pytając go, czy w ogóle może głosować w wyborach prezydenckich.
Ej, a na przykład jak są wybory w Polsce, to ty możesz głosować normalnie? - zapytała zupełnie poważnie.
Słucham? - nie dowierzał Marcel, który kilkukrotnie podkreślał, że jest Polakiem.
Na przykład wybory na prezydenta, to masz na przykład jakieś tam, takie prawo? Czy niekoniecznie? - wydukała z siebie Roksana.
Inny kolor kartki mi dają, ale normalnie mogę głosować - zażartował Marcel, a jego towarzyszka (chyba) uwierzyła.
Później rozmowa zeszła na temat polityki. Choć uczestniczce udało się poprawnie wskazać, kto obecnie pełni funkcję prezydenta i premiera w Polsce (zapewne po gafie w jednym z poprzednich odcinków), znacznie trudniejsze okazało się pytanie o pierwszą głowę państwa. Ta zagadka okazała się dla niej nie do przejścia.
Ale ja tam rzadko kiedy, coś tam ten, się interesuję (...). Na przykład pierwszym prezydentem Polski był Bronisław Konowrocki, czy nie? - zwątpiła Roksana.
Wydaje mi się, że Narutowicz, ale mogę się mylić - odparł krótko Marcel.
W "Hotelu Paradise" znów popis wiedzy ogólnej
Kolejna rozmowa - tym razem w 5. odcinku - między Dominiką a Marcelem, również szybko zwróciła uwagę widzów. Uczestniczka podzieliła się interesującym spostrzeżeniem w trakcie dyskusji o treningach i budowaniu sylwetki.
Weszłam w sezon robienia masy na siłce. Do tych 65 kg chciałabym dobić na masie, ale myślę, że to nie będzie tak, że ja przytyję 10 kg i będę jak szafa, bo ja jestem mega drobnej postury... A wiesz, kilo mięśnia jest lżejsze niż kilo tłuszczu - wypaliła.
To jednak nie był koniec zaskakujących spostrzeżeń. W dalszej części rozmowy Dominika przekonywała jeszcze, że Tajlandia nie leży nad oceanem, lecz nad morzem.
To jest Ocean Indyjski? - zastanawiał się Marcel, podziwiając nieziemski widok.
My jesteśmy nad morzem, to jest Zatoka Tajlandzka - zapewniła go Dominika.
Po tej stronie też jest Indyjski, tak mi się wydaje - nie dawał za wygraną Marcel.
Wiesz co, ja tego nie kminię, bo nie chcę tu powiedzieć coś głupiego w programie, żeby nie polecieć viralem - rzuciła Dominika, ale niestety było już za późno.
Dla takich dialogów warto oglądać telewizję?