To dlatego Kim Kardashian USUNĘŁA zdjęcia z Meghan i Harrym? "Chyba pomyśleli, że głupio wyszło"
Kim Kardashian i Kris Jenner pochwaliły się swego czasu fotkami z imprezy z Meghan i Harrym, które potem magicznie wyparowały z ich instagramowych profili. Dlaczego? Teraz już wiemy.
Meghan Markle i książę Harry długo walczyli o to, aby media o nich nie zapomniały po odcięciu się od rodziny królewskiej. Choć deklarowali, że chcą walczyć o prywatność i stąd decyzja o przeprowadzce, to kolejne miesiące pokazały, że problem najwyraźniej tkwił jednak w czym innym.
Dlaczego Kim Kardashian usunęła fotki z Meghan i Harrym?
O tym, że eksroyalsi zaprzyjaźnili się z wieloma prominentnymi postaciami, informowano już wielokrotnie. Mało tego - w listopadzie dotali zaproszenie na imprezę z okazji 70. urodzin Kris Jenner, gdzie mieli idealną okazję, aby nawiązać nowe kontakty w show-biznesie. Coś jednak poszło nie tak, bo zarówno Kris, jak i Kim Kardashian, usunęły wspólne zdjęcia z parą.
Przypomnijmy: Kim Kardashian i Kris Jenner USUNĘŁY księcia Harry'ego i Meghan z urodzinowych zdjęć. "Internet nie zapomina"
Na temat takiego ruchu ze strony Kardashianek krążyło w sieci wiele teorii. Niektórzy twierdzili nawet, jakoby Meghan i Harry "usuwali dowody" i nie chcieli być widywani w towarzystwie celebrytów, bo mogą nie być dłużej traktowani poważnie. Okazuje się, że powód był zupełnie inny - i ujawniła go właśnie sama Kim w podcaście siostry, "Khloé In Wonder Land".
To była totalnie niewinna sytuacja. Mama i Meghan przyjaźnią się od lat i mają dobre relacje. Powiedzieli nam, że możemy opublikować te fotki, ale jak już je wrzuciłyśmy, to uświadomili sobie, że właśnie trwa Dzień Pamięci i nie chcą być widziani na imprezie w takim momencie, nawet jeśli wszyscy to już widzieli. Chyba pomyśleli, że głupio wyszło, więc usunęłyśmy te fotki właśnie z uwagi na szacunek dla Dnia Pamięci.
Kim stwierdziła, że Meghan i Harry nie mieli problemu z fotografowaniem się na urodzinach Kris, ale najwyraźniej nie chcieli, aby widziano ich "imprezujących i szalejących na parkiecie czy coś w tym stylu". Uważa też, że gdyby Sussexowie "obrócili sprawę w żart i zareagowali z humorem", to cała drama "mogłaby zostać przyjęta zupełnie inaczej".
Czasem trzeba umieć się śmiać z pewnych sytuacji, nawet jeśli inni źle coś zrozumieli. Nie jestem zachwycona tym, jak to się dla wszystkich skończyło. Słabo wyszło. Zrobiono z tego jakieś szaleństwo i coś dziwnego, a przecież wcale nie musiało tak być.
Faktycznie "słabo wyszło"?