TYLKO NA PUDELKU: Lewandowscy ładują baterie w Grand Hotelu: sławni znajomi, fotki z fanami i troskliwa Ania (ZDJĘCIA)
Anna i Robert Lewandowscy bawią się w najlepsze na festiwalu, podczas którego zatrzymali się w Grand Hotelu w Sopocie. Na miejscu "przyłapali" ich fotoreporterzy, którzy skrzętnie udokumentowali, jak małżeństwo w towarzystwie sławnych znajomych dokazuje w restauracji. Fajnie się bawią?
Anna i Robert Lewandowscy niedługo wyemigrują do Stanów Zjednoczonych, gdzie piłkarz zacznie grę w barwach Chicago Fire. Wspomniany transfer nie jest też obojętny dla jego ukochanej, której gorzkie słowa o przeprowadzce i dzieciach odbiły się ostatnio głośnym echem.
Jednak przed rozpoczęciem nowego etapu, sportowa familia postanowiła wrócić do ojczyzny. Lewandowscy od środy uczestniczą w Open'er Festival, który odbywa się w Gdyni. Oczywiście relacji z koncertów nie brak w ich mediach społecznościowych, gdzie Ania zdążyła się już pochwalić wspólnymi fotkami z mężem oraz stylówkami.
Para zatrzymała się w Sopocie, w słynnym Grand Hotelu, gdzie spotkali ich lokalni fotoreporterzy, dokumentując pobyt w hotelowej restauracji. Na zdjęciach możemy zobaczyć, jak naturalna Ania dokazuje przy stoliku m.in. z Jessicą Mercedes, Ciocią Liestyle, Kasią Borkowską czy Karlą Gruszecką.
Humor przy kawce ewidentnie im dopisywał, czego możemy się domyślać po uśmiechach i nie tylko. W pewnym momencie do pań dołączył Robert, który dopił napój żony. Ta z kolei udała się na rozmowę telefoniczną. Po powrocie trenerki "śmieszkowała" z całą grupą, po czym po przyjściu obsługi troskliwie sprawdziła czoło "Lewego".
Po, miejmy nadzieję, udanym posiłku cała grupa odeszła od stolika, a Robert został jeszcze chwilę, żeby cyknąć sobie fotki z fanami, po czym, jak donoszą obecni na miejscu paparazzi, udał się do hotelowej strefy SPA na odnowę biologiczną.
Zobaczcie, jak Lewandowscy bawią się w Trójmieście. Zazdrościcie?
2 z 47Jessica Mercedes, Ciocia Liestyle, Kasia Borkowska
Dziennikarz specjalizujący się w tematyce kulturowej i showbiznesowej. W "Pudelku" pracuje od niedawna, pisze artykuły nacechowane delikatnym sarkazmem. Lubuje się w nieistotnych, rozdmuchanych dramatach celebrytów, którzy myślą, że ich problemy są najważniejsze na świecie. Prywatnie jest pasjonatem kina hollywoodzkiego oraz polskiej prozy, zwłaszcza twórczości Michała Witkowskiego.